O zdarzeniu poinformowała Polska Agencja Prasowa – dziennikarze powołują się na Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, od którego otrzymali smutne wieści.
TOPR interweniował w okolicy szczytu, który ma wysokość 2126 metrów.
Do tragedii doszło w poniedziałek (8 września). Przedstawiciele ochotniczego pogotowia po południu otrzymali informację o turyście, który spadł ze znacznej wysokości. Niestety – nie można było mu już pomóc.
Tatry. Wypadek w rejonie Koziej Przełęczy. Tragiczny finał górskiej wspinaczki
PAP rozmawiała o zdarzeniu z dyżurnym ratownikiem TOPR. Łukasz Kowalczyk wskazał, że po informacji o wypadku na miejsce natychmiast wysłano śmigłowiec z zespołem ratowników. Gdy znaleźli się w odpowiedniej lokalizacji, na widok mężczyzny natychmiast opuścili pokład i rzucili się mu na pomoc. Wykonali resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), ale ta nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Wkrótce stwierdzono zgon turysty.
Ciało mężczyzny zostało przetransportowane helikopterem TOPR do Zakopanego. Kowalczyk przekazał PAP, że w akcji ratunkowej uczestniczyło łącznie siedmiu ratowników tatrzańskiego pogotowia.
Okoliczności tragedii nie są podawane do publicznej wiadomości. Najpierw ustalone zostaną w toku czynności, które przeprowadzą funkcjonariusze policji z Małopolski. Nieznana jest również tożsamość mężczyzny.
Mężczyzna utknął na Orlej Perci. Był zupełnie wyczerpany. Swoje życie zawdzięcza dziś ratownikom TOPR
Pod koniec lipca informowaliśmy natomiast o incydencie, do którego doszło na Przełączce nad Dolinką Buczynową na Orlej Perci (najdłuższy graniowy szlak w Tatrach Wysokich). Zdarzenie TOPR opisał na Facebooku.
Turysta z polskim obywatelstwem wymagał pilnej pomocy, ponieważ doświadczył urazu kolana. Był wyczerpany fizycznie. Akcja ratunkowa polegająca na próbie wydostania go z Orlej perci zajęła bagatela dziewięć godzin.
Czytaj też:
Wypadek z udziałem Stoparczyk. Prokurator o wstępnych ustaleniachCzytaj też:
Wstrząsające odkrycie przy granicy z Polską. Ciało nie miało głowy
