O wstrząsającej interwencji, do której doszło w sobotę (15 listopada) przed południem, na Facebooku napisali przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej Złocieniec (Zachodnie Pomorze). Przedstawiciele OSP otrzymali feralnego dnia pilne wezwanie na ogródki działkowe.
Gdy zjawili się na miejscu, szybko otworzyli drzwi wejściowe i weszli do domu letniskowego. Poinformowano ich bowiem, że może tam znajdować się osoba, którą świadkowie znają, ale nie mają z nią kontaktu od pięciu dni.
„W środku znajdowało się ciało starszego mężczyzny” – podają tragiczne informacje przedstawiciele OSP.
Zachodnie Pomorze. Oto szczegóły tragedii, do której doszło w Złocieńcu
Jak opisuje dziennik „Fakt”, zanim druhowie z OSP odkryli ciało na terenie ogródków działkowych, wsłuchiwali się w to, co dzieje się na posesji. Żadne dźwięki nie dochodziły jednak z wnętrza budynku.
Postanowili więc wejść do środka. I znaleźli tam zwłoki seniora.
Smutne wieści szybko rozniosły się wśród lokalnej społeczności, która do samego końca wierzyła, że finał interwencji będzie inny. Niestety okazało się, że starszy mężczyzna nie kontaktował się z nikim i nie opuszczał lokum, bo doznał zatrzymania serca.
