Naukowcy ostrzegają, że wschodnia część Afryki stopniowo odłącza się od reszty kontynentu, a w jej miejscu może powstać zupełnie nowy ocean. Badacze wyciągnęli takie wnioski na podstawie zarówno pomiarów GPS, jak i badań satelitarnych oraz obserwacji geologicznych.
Afryka się rozpadnie? Naukowcy o szóstym oceanie
Pod lupę wzięto przede wszystkim system ryftowy Wschodniej Afryki. Jest to rozległa sieć szczelin i uskoków, ciągnąca się od Mozambiku aż po Morze Czerwone. To właśnie tutaj płyty tektoniczne powoli oddzielają się od siebie, tworząc coraz większą przestrzeń między blokiem somalijskim na wschodzie a nubijskim na zachodzie.
W miarę przesuwania się płyt powstaje głęboka dolina, która w przyszłości może zostać zalana przez wody Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej. Wówczas powstałaby nowa linia brzegowa, odcinająca części Kenii, Tanzanii, Etiopii i Mozambiku od reszty kontynentu.
Chociaż proces rozdzielania Afryki trwa bardzo powoli, jego tempo jest wyższe, niż wcześniej przewidywano. Jak tłumaczą naukowcy, obecnie płyty przesuwają się z prędkością około 0,8 centymetra rocznie, a każde zdarzenie sejsmiczne, takie jak trzęsienia ziemi, może przyspieszyć ten proces.
Dr Cynthia Ebinger z Uniwersytetu Tulane uspokaja jednak, że powstanie nowego oceanu może zająć około miliona lat, choć w sprzyjających warunkach może nastąpić nawet szybciej – w ciągu około pół miliona lat.
Nie tylko ocean, ale i wulkany
W tym kontekście warto zaznaczyć, że ten proces ryftowania nie ogranicza się jedynie do powolnego rozsuwania płyt. Wiąże się także z intensywną aktywnością wulkaniczną. W rejonie wschodniej Afryki znajduje się wiele czynnych i potencjalnie czynnych wulkanów, takich jak chociażby Erta Ale w Etiopii, który jest efektem wydobywania się gorącej magmy z głębi Ziemi na powierzchnię. To właśnie ten napór magmy osłabia skorupę ziemską, powodując jej pękanie i zapadanie się.
Naukowcy nie mają wątpliwości, że te procesy mają ogromne przełożenie na lokalne ekosystemy i życie mieszkańców – trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów oraz zmiany ukształtowania terenu mogą w przyszłości wymusić migracje ludności i przeobrazić szlaki komunikacyjne.
Eksperci zauważają również, że wschodnioafrykański ryft ma duży wpływ na powstawanie jezior, takich jak Jezioro Tanganika czy Jezioro Malawi. Są one jednymi z najgłębszych jezior na świecie i powstały właśnie w miejscach, gdzie skorupa ziemska zaczęła się zapadać. Z czasem mogą się one jeszcze bardziej powiększać.
Czytaj też:
Psy podsłuchują ludzi i uczą się słów? Naukowcy nie mają wątpliwościCzytaj też:
Grenlandia skrywa mroczny sekret. „To tylko kwestia czasu”
