Pod Warszawą ma powstać ośrodek dla migrantów. Mieszkańcy oburzeni

Pod Warszawą ma powstać ośrodek dla migrantów. Mieszkańcy oburzeni

Spotkanie informacyjne z mieszkańcami gminy Serock
Spotkanie informacyjne z mieszkańcami gminy Serock Źródło: Gmina Serock
W położonej koło Legionowa Jachrance ma powstać ośrodek dla cudzoziemek, które ubiegają się o ochronę międzynarodową. Mieszkańcy nie wierzą jednak, że przyjmowane będą same kobiety i odwołali już sołtys Anetę Rogucką.

W Jachrance w gminie Serock niedaleko Warszawy ma powstać Ośrodek dla Cudzoziemców „Bezpieczna Przystań – Centrum Pomocy Kobietom i Dzieciom„. Urząd do Spraw Cudzoziemców wybrał już budynek, który miałby być idealną lokalizacją obiektu. To dawne Centrum Badań i Edukacji Statystycznej GUS, które od lat stoi puste.

Ośrodek dla cudzoziemców? Mieszkańcy Jachranki przeciwni

Projekt utworzenia w tym miejscu ośrodka złożono oficjalnie w marcu 2025 roku, a we wrześniu uzyskał on finansowanie. Mieszkańcy twierdzą jednak, że sołtys Aneta Rogucka znała plany już w styczniu 2021 roku i nie informowała o nich lokalnej społeczności. Z tego powodu 12 stycznia odwołali ją stosunkiem głosów 64 do 52.

Swoje niezadowolenie wyrażali też głośno na otwartym spotkaniu informacyjnym w Hotelu Windsor w Jachrance. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców Tomasz Cytrynowicz zapewniał ich, że w ośrodku nad Jeziorem Zegrzyńskim zamieszkają jedynie samotne kobiety i matki z dziećmi, przebywające obecnie na terenie Podkowy Leśnej. Maksymalnie w Jachrance miałoby znaleźć schronienie do 100 osób.

– Od 2021 roku szukamy miejsca na bezpieczne schronienie dla osób ubiegających się o ochronę międzynarodową w Polsce, które są samotnymi kobietami i matkami. W ośrodku w Podkowie Leśnej przebywają one razem z mężczyznami, co nie zawsze jest dla nich bezpieczne – tłumaczył Cytrynowicz.

Jachranka. Mieszkańcy nie chcą ośrodka dla cudzoziemców

Mieszkańcy nie dawali wiary tym zapewnieniom i podkreślali, że sytuacja kiedyś może się zmienić. – Najpierw przyjadą panie Ukrainki z dziećmi, potem z Birmy, Afganistanu i Libii, a potem będziemy mieli połączenie rodzin. Przyjadą tu muzułmanie, tak jak to jest we Francji i Anglii. Będą tu nam meczety budować i modlić się na naszych ulicach – mówiła jednak z kobiet obecnych na spotkaniu.

– Jak długo wy będziecie pełnić swoje funkcje? Po was przyjdą następni i wasze obietnice będą już nieważne. Wtedy zaczną tu sprowadzać też mężczyzn – dodawały inne osoby. – Dlaczego wybraliście akurat tę lokalizację? – pytano. – To miejscowość, gdzie mają powstać piękne hotele, gdzie ma powstać Marriot – argumentowano.

– Wy chcecie tu wprowadzić ludzi, przez których my nie będziemy się tu dobrze czuć. To piękna miejscowość, pewna życzliwych ludzi, a wy chcecie dać nam społeczność, której my nie znamy i nie chcemy poznać. Proszę wybrać miejsce, gdzie jest lepszy dostęp do szkoły, do infrastruktury – mówiła jedna z kobiet. – Do Wilanowa z nimi – dodawał ktoś inny.

Czytaj też:
Ważny komunikat ws. migrantów. Te dane mówią same za siebie. „Blisko 178 tys.”
Czytaj też:
Tarczyński wywołał skandal. Tak zareagował na tragedię w USA

Źródło: Gazeta Wyborcza