Ziemniaki to jeden z najczęstszych produktów na polskim stole. Ich popularność wynika między innymi z faktu, że nie ma tu większej filozofii – wystarczy je obrać i wrzucić do garnka. Jak się jednak okazuje i tu można popełnić błąd. Chodzi o jeden z częściej stosowanych sposobów na skrócenie czasu gotowania.
Jak NIE gotować ziemniaków?
Wielu z nas kroi ziemniaki przed umieszczeniem ich w garnku. W ten sposób zajmują mniej miejsca i przede wszystkim szybciej są gotowe. Niestety, ekspertka z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej wyjaśnia, że jednocześnie sami sobie szkodzimy.
Ziemniaki w ten sposób tracą cenne witaminy i minerały. Masowo wypłukujemy wówczas substancje odżywcze do wody, którą po gotowaniu wylewamy do zlewu.
„Najlepiej gotować lub piec całe bulwy ziemniaków wraz ze skórką, wówczas straty witamin i składników mineralnych są najmniejsze. Jeżeli chcemy obrać ziemniaki, to róbmy to jak najcieniej i wówczas gotujmy je w małej ilości wody, a jeszcze lepiej na parze” – radzi dietetyczka Małgorzata Męku.
Ziemniaki to prawdziwe bomby witaminowe
Gdy zachowamy wszystkie wartościowe składniki wewnątrz ziemniaka, nieprawdziwe okażą się popularne zarzuty pod adresem tego zdrowego warzywa. Latami uważało się, że ziemniaki są tuczące. Prawda jest taka, że zawierają olbrzymią ilość witamin i prawidłowo ugotowane dostarczają nam dużo błonnika, magnezu, potasu, żelaza, witaminy B6 czy witaminy C.
Ziemniaki w diecie wspierają prawidłową pracę układu nerwowego, pomagają regulować ciśnienie tętnicze krwi i wspomagają właściwe funkcjonowanie nerek. Są też bogate w naturalne przeciwutleniacze, które aktywnie chronią komórki naszego ciała przed szkodliwym działaniem stresu oksydacyjnego, co opóźnia procesy starzenia.
Czytaj też:
Co najlepsze na diecie: ziemniaki, ryż czy kasza? Wielu Polaków ciągle żyje w błędzie Czytaj też:
Lepsze niż klasyczne kopytka. Robię je z tego, co zwykle ląduje w koszu
