Prokuratura bierze pod lupę Gromdę. Chodzi o rasizm i nawoływanie do przemocy

Prokuratura bierze pod lupę Gromdę. Chodzi o rasizm i nawoływanie do przemocy

Dodano: 
Prokuratura okręgowa w Warszawie
Prokuratura okręgowa w Warszawie Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/fotonews
Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące publikacji na kontach Gromdy. Bada m.in. nawoływanie do nienawiści i przemocy.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące treści publikowanych w mediach społecznościowych przez podmioty powiązane z Gromda Fight Club. Decyzję poprzedziła analiza materiałów zamieszczanych na platformach X, YouTube i Facebook.

Postępowanie zostało zarejestrowane z urzędu po pobiciu pary młodych Ukraińców we Wrocławiu. Jednym z podejrzanych w tej sprawie jest mężczyzna, który wcześniej walczył podczas gal Gromdy.

Prokuratura zbada treści Gromdy

Według prokuratury wstępna analiza publicznie dostępnych materiałów wykazała, że mają one „radykalnie ksenofobiczny i rasistowski charakter”. Śledczy wskazują, że były kierowane przede wszystkim przeciwko Ukraińcom, przedstawicielom innych ras oraz imigrantom z Afryki i Azji.

„W analizowanych treściach wyrażane jest przekonanie o potrzebie przełamania monopolu państwa na używanie przemocy” – przekazała prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy poszczególne publikacje stanowiły nawoływanie do przemocy i nienawiści ze względu na narodowość, pochodzenie etniczne, rasę lub wyznanie. Badane będzie również możliwe pochwalanie przemocy, grożenie jej użyciem oraz publiczne znieważanie osób i grup ludności.

Prokuratura chce ponadto ustalić, czy publikowane materiały propagowały ideologię nawołującą do używania przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.

Wpisy, grafiki i nagrania z trzech platform

Śledztwo wszczęto 29 lipca. Obejmuje ono materiały publikowane od 25 maja 2025 r. do 25 lipca 2026 r. na koncie GromdaTV na platformie X oraz profilach Gromdy w serwisach YouTube i Facebook.

Postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Oznacza to, że w komunikacie prokuratury nie poinformowano o przedstawieniu komukolwiek zarzutów związanych z działalnością kont federacji.

Przyjęta kwalifikacja prawna obejmuje kilka przepisów Kodeksu karnego dotyczących między innymi gróźb i przemocy motywowanych uprzedzeniami, nawoływania do przestępstw z nienawiści, propagowania ideologii nawołujących do przemocy oraz znieważania grup ludności. Część badanych czynów jest zagrożona karą do pięciu lat więzienia.

Zawodnik Gromdy podejrzany o pobicie Ukraińców

Impulsem do zainteresowania się treściami publikowanymi przez środowisko Gromdy było pobicie 20-letniej Ukrainki i jej 21-letniego partnera we Wrocławiu. Napastnicy mieli bić i kopać pokrzywdzonych, a atak – według śledczych – był związany z ich narodowością.

Jeden z podejrzanych, Adam C., wcześniej występował podczas gal Gromdy. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Federacja potępiła napaść, odcięła się od mężczyzny i zapowiedziała, że nie wystąpi on już na organizowanych przez nią wydarzeniach.

Oświadczenie nie zakończyło jednak kontrowersji. Uwagę opinii publicznej zwróciły wcześniejsze materiały promocyjne Gromdy, w których wykorzystywano agresywną retorykę dotyczącą Ukraińców i migrantów. Teraz ich oceną pod kątem odpowiedzialności karnej zajmie się prokuratura.

Czytaj też:
Nawrocki milczy ws. ataków na Ukraińców. Szczepkowska zapowiada: Kiedyś za to zapłaci
Czytaj też:
Ukraińska sieć o incydencie we Wrocławiu. „Polacy biją”

Źródło: WPROST.pl / Prokuratura Okręgowa w Warszawie, WP Sportowe Fakty