Kadra olimpijska 2008

Kadra olimpijska 2008

258 sportowców - 101 kobiet i 157 mężczyzn liczy reprezentacja Polski na Igrzyska XXIX Olimpiady Pekin 2008. Skład ekipy może zwiększyć się maksymalnie o dziesięcioro lekkoatletów, którzy do końca lipca dostali szansę uzyskania minimów olimpijskich.

Jak poinformował prezes PKOl Piotr Nurowski podczas konferencji prasowej, w czwartek zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego po długiej dyskusji zatwierdził skład w liczbie 258 sportowców.

"Przychyliliśmy się do prośby Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, aby sześciu zawodniczkom i czterem zawodnikom dać jeszcze możliwość wypełnienia normy, której do tej pory z różnych względów nie osiągnęli, do 31 lipca" - powiedział Piotr Nurowski.

Jak wyjaśnił, nie są także ustalone do końca składy w grach zespołowych. Wiadomo tylko, że nie może być w nich więcej niż 12 siatkarek, 12 siatkarzy i 14 piłkarzy ręcznych. Zarządy związków tych dyscyplin mają do 19 lipca podać ostateczne składy.

Pod względem liczby sportowców jest to trzecia w historii startów Polaków w letnich igrzyskach najliczniejsza reprezentacja. Więcej startowało tylko w Moskwie (1980 rok) - 306 i Monachium (1972) - 288.

Prezes PKOl oświadczył, że po raz pierwszy w wiosce olimpijskiej nie będzie mieszkać żaden działacz. "Chcemy zapewnić sportowcom spokój w miejscu, gdzie będą spali, jedli i odpoczywali. Na czas igrzysk wioska zastąpi im dom. Jak zechcą kogoś zaprosić, będzie to ich prywatna sprawa. Tam będą tylko zawodnicy, trenerzy oraz sztab medyczny - 20 lekarzy, 25 specjalistów odnowy biologicznej i trzech psychologów".

Jak dodał, sztab olimpijski zadbał także o stronę duchową. "Ponieważ większość reprezentantów to katolicy, będzie z nimi kapelan polskiego sportu, salezjanin, wiceprezes zarządu SALOS RP ks. Edward Pleń, a w drugiej części igrzysk - delegat KEP ds. duszpasterstwa sportowców bp Marian Florczyk".

Sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński podkreślił, że tym razem Misja Olimpijska, którą dowodzi Kajetan Broniewski, jest bardzo skromna - liczy dziesięć osób. Jedenastą jest pracujący w ambasadzie RP w Pekinie, attache olimpijski Janusz Tatera. "Ograniczyliśmy skład misji do minimum na rzecz zwiększenia ekipy szkoleniowej i medycznej".

Minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki z wielką satysfakcją mówił o bardzo dobrym współdziałaniu z Polskim Komitetem Olimpijskim oraz sztabem nadzorującym przygotowania sportowców do pekińskich igrzysk. "Życzę każdemu tak znakomitej współpracy".

Minister i prezes PKOl wzięli na siebie odpowiedzialność za wyniki reprezentantów kraju. "Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą. Skoro razem monitorowaliśmy przygotowania, to razem bierzemy odpowiedzialność. Na pewno w przypadku sukcesów nie będziemy wypinać piersi ... To będą zasługi zawodników, trenerów, lekarzy, masażystów, psychologów. Nam przyjdzie tłumaczyć się z niepowodzeń, ale taka jest już nasza rola" - odpowiedział Mirosław Drzewiecki.

Piotr Nurowski dodał, że ma świadomość kto za co odpowiada. "Nie boję się odpowiedzialności. Uważam, że PKOl pod moim kierunkiem zrobił wszystko, aby sportowcy mieli optymalne warunki. Utarła się opinia, że PKOl jest od kapeluszy, krawatów ... W Pekinie reprezentacja nie będzie miała ani kapeluszy, ani krawatów. To symbol zmiany w naszej działalności. Mieliśmy wpływ na skład reprezentacji więc musimy być konsekwentni i wziąć na swoje barki niepowodzenia".

Odnosząc się do pytania PAP prezes PKOl przyznał, że ponad wszystkim powinny być związki sportowe, bo tam jest jądro. Jednak nie zawsze dana organizacja ma odwagę wyjść do dziennikarzy czy stanąć przed kamerą i uderzyć się w piersi. Tak było po ostatnich igrzyskach w Atenach w 2004 roku; dziesięć medali zdobytych przez Polaków uznano powszechnie za porażkę i wówczas prezesi związków schowali głowę w piasek. Do bicia pozostał tylko szef PKOl Stanisław Stefan Paszczyk.

Jak będzie w Pekinie? Zdaniem Piotra Nurowskiego Polacy powinni wywalczyć więcej niż dziesięć medali. "My nie biegamy, nie wiosłujemy, nie fechtujemy, dlatego nie wyrywamy się do prognozowania. Patrząc na bilans minionego roku, kiedy to w mistrzostwach świata w dyscyplinach olimpijskich nasi sportowcy zdobyli 20 medali (10 złotych, 5 srebrnych i 5 brązowych), można z umiarkowanym optymizmem spoglądać na Pekin".

pap, em, ab

 

 

Czytaj także

 0