Pijana kierująca zaparkowała na środku skrzyżowania

Pijana kierująca zaparkowała na środku skrzyżowania

Środkiem ulicy, bez świateł i bez prawa jazdy wracała w piątkowy wieczór do domu nietrzeźwa 33-latka z Rudy Śląskiej. Podróż zakończyła na środku skrzyżowania, nie będąc w stanie ruszyć w dalszą drogę. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie.

"Po zatrzymaniu się na skrzyżowaniu kobieta nie potrafiła ruszyć z miejsca. Przechodnie zepchnęli jej samochód na chodnik. Tak zastali ją powiadomieni o  sprawie policjanci" - powiedział Marek Wręczycki z zespołu prasowego śląskiej policji.

O kierowcy toyoty yaris, jadącym środkiem drogi, bez świateł, policjantów powiadomili świadkowie tej brawurowej jazdy, jeszcze zanim kobieta zaparkowała na środku skrzyżowania. Kierująca była tak pijana, że policjanci nie byli w  stanie nawiązać z nią logicznego kontaktu.

"Badanie stanu trzeźwości wykazało u niej prawie 3,4 promila alkoholu w  wydychanym powietrzu. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie, by później wytłumaczyć swoje bezmyślne zachowanie" - powiedział Wręczycki.

Podczas kontroli kobieta nie miała przy sobie prawa jazdy. Policjanci sprawdzają, czy w ogóle ma uprawnienia do kierowania autem. Za jazdę po pijanemu grożą jej nawet dwa lata więzienia.

ND, PAP

Warto się zmieniać! Zupełnie nowy tygodnik "Wprost" już w sprzedaży.

Zaprenumeruj tygodnik "Wprost" już dziś. Otrzymasz 52 numery tygodnika i odtwarzacz MP3 Samsung w prezencie.

Czytaj także

 1
  • Seba IP
    Nawet 2 lata? Chyba tylko 2 lata. Co to jest 2 lata za coś takiego? Może mała szkodliwość czynu społecznego. A tylko 5 latek dostałaby za staranowanie i pozabijanie ludzi na chodniku. Absurd polskiego prawa nadającego się do śmieci...