Osama bin Laden jest bardzo aroganckim człowiekiem - twierdzi emerytowany czeski inżynier budowlany Adolf Grunt, który w 1992 roku rozmawiał z nim w Sudanie.
68-letni obecnie Grunt spotkał się z bin Ladenem w Chartumie, gdzie firma Saudyjczyka budowała międzynarodowe lotnisko i miała wybudować także połączenie z drogą, jaką z kolei budowały firmy czeskie.
"Firma bin Ladena nie mówiła mi wtedy zupełnie nic" - powiedział agencji CzTK Grunt.
"Mieliśmy jednak z nią umowę, że ten, kto wcześniej wykona pracę połączy się z drogą partnera. Byliśmy szybsi, jednak z naszą drogą bin Laden połączył się źle (został tam wielki próg). Konieczne było spotkanie z kierownikiem budowy. W jego pomieszczeniu siedział szczupły, zielonkawy na twarzy mężczyzna. W reakcji na moje uwagi, że połączenie z naszą drogą trzeba naprawić, wstał i bardzo arogancko odpowiedział, że poprawiać nic nie będzie. Powtórzył to dwa razy. Był bardzo nieprzyjemny. Naszą rozmowę zakończyła gwałtowna sprzeczka, którą skończyłem znanym angielskim wyrażeniem: fuck you" - wspomina czeski inżynier.
"Dopiero po kilku latach - przyznał Grunt - uświadomiłem sobie, że przedsiębiorcą, z którym miałem konflikt w Chartumie był największy terrorysta świata Osama bin Laden". Czechy i Słowacja - jak wynika z doniesień czeskich mediów - miały wiele kontaktów z firmami bin Ladena. Jego ludzie jeszcze w drugiej połowie lat 90. kupowali na terenie Słowacji czeskie traktory i środki chemiczne, z których można wyprodukować materiały wybuchowe.
les, pap
"Firma bin Ladena nie mówiła mi wtedy zupełnie nic" - powiedział agencji CzTK Grunt.
"Mieliśmy jednak z nią umowę, że ten, kto wcześniej wykona pracę połączy się z drogą partnera. Byliśmy szybsi, jednak z naszą drogą bin Laden połączył się źle (został tam wielki próg). Konieczne było spotkanie z kierownikiem budowy. W jego pomieszczeniu siedział szczupły, zielonkawy na twarzy mężczyzna. W reakcji na moje uwagi, że połączenie z naszą drogą trzeba naprawić, wstał i bardzo arogancko odpowiedział, że poprawiać nic nie będzie. Powtórzył to dwa razy. Był bardzo nieprzyjemny. Naszą rozmowę zakończyła gwałtowna sprzeczka, którą skończyłem znanym angielskim wyrażeniem: fuck you" - wspomina czeski inżynier.
"Dopiero po kilku latach - przyznał Grunt - uświadomiłem sobie, że przedsiębiorcą, z którym miałem konflikt w Chartumie był największy terrorysta świata Osama bin Laden". Czechy i Słowacja - jak wynika z doniesień czeskich mediów - miały wiele kontaktów z firmami bin Ladena. Jego ludzie jeszcze w drugiej połowie lat 90. kupowali na terenie Słowacji czeskie traktory i środki chemiczne, z których można wyprodukować materiały wybuchowe.
les, pap