- Jestem zaszczycona, że tutaj, na Węgrzech, wręczono mi tę nagrodę - oświadczyłą Anne Applebaum. - Wolność to możliwość podejmowania własnych decyzji. Dla pokolenia moich dzieci jest niezrozumiałe, że może być inaczej, ale ja pamiętam, co kiedyś działo się w tej części świata - ludzie nie mieli takiej szansy - zaznaczyła. - Jeśli mam jakiś wkład w niesienie wolności w tym regionie, jest mi niezmiernie miło.
We wcześniejszym odczycie w czasie uroczystości Applebaum podkreśliła, że jako Amerykanka "zawsze była i jest obserwatorem tego regionu". - To wy jesteście jego aktorami, to wy dokonujecie zmian. A ja tylko nagrywam historie, opisuję i staram się wytłumaczyć je światu - zaznaczyła. - Tragiczna historia tego, jak komunizm doszedł do władzy, jest ważna z tego chociażby względu, że reżimy w Polsce, Czechosłowacji, Rumunii, Bułgarii i innych krajach tego regionu nie przejęły władzy w jedną noc. Wolność prasy, uniwersytetów, biznesu i handlu ograniczano powoli - zwróciła uwagę Applebaum.
Za swoją pierwszą książkę "Between East and West" ("Między Wschodem a Zachodem") amerykańska dziennikarka otrzymała w 1996 roku nagrodę im. Adolpha Bentincka, a za "Gułag" w 2004 toku - Nagrodę Pulitzera.
Sandor Petofi był najwybitniejszym węgierskim poetą romantycznym i uczestnikiem rewolucji 1848-49. Stanął na czele młodych radykałów, którzy domagali się niepodległości dla Węgier w okresie Wiosny Ludów. W marcu 1848 r. Petofi i jego zwolennicy opublikowali manifest, w którym domagali się przede wszystkim zniesienia cenzury, powołania niezależnego rządu węgierskiego, równości wobec prawa dla wszystkich obywateli, likwidacji pańszczyzny. Było to początkiem powstania węgierskiego.
zew, PAP