Rok 2008 był wyjątkowo spokojny, jeśli chodzi o liczbę plam. Liczba Wolfa nie dość, że była niska, to jeszcze pokazywała delikatny trend spadkowy. Absolutne minimum zostało osiągnięte pod koniec 2008 roku. Pierwsze prognozy mówiły, że wzrostu liczby plam związanego z wejściem Słońca w nowy cykl możemy oczekiwać już w roku 2009. Okazało się jednak, że nasza dzienna gwiazda pokazała jedno z głębszych minimów w historii. Rok 2009 był więc bardzo ubogi w plamy i nawet na przełomie lat 2009 i 2010 zdarzały się okresy, w których na tarczy Słońca przez około miesiąc nie było żadnej plamy.
Od drugiego kwartału 2010 roku plamy zaczęły pojawiać się częściej i aktywność naszej dziennej gwiazdy wyraźnie zaczęła rosnąć. Maksymalne liczby Wolfa notowane w tym roku potrafiły sięgać nawet okolic 30. Ostatnie maksimum słoneczne było bardzo szerokie i przypadło na lata 2000-2001, następnego powinniśmy więc oczekiwać w okolicy w roku 2012. Poprzednie maksimum nie było rekordowe, ale nie należało też do niskich. Średnia miesięczna liczba Wolfa sięgnęła w nim maksymalnie poziomu 170. W roku 1990 dochodziła nawet do 200, a w potężnym maksimum z końcówki lat 50. XX wieku przekraczała 250.
Naukowcy z NASA Marshall Space Flight Center przewidują, że nadchodzące maksimum cyklu nr 24 będzie jednym z niższych. Maksymalne średnie liczby Wolfa, które będziemy mogli obserwować na przełomie lat 2012 i 2013 będą na poziomie 70. Ostatnio tak niskie maksima były obserwowane w latach 1880-1930 w cyklach nr 12-16. W roku 2011 plam cały czas będzie przybywać i pod jego koniec średnia liczba Wolfa dojdzie do 50. Chwilowe liczby Wolfa, uśredniane w krótszych okresach czasu niż miesięczne mogą być jednak wyższe i dochodzić nawet do 70.
zew, PAP