Rok 2011 bez wakacji "last minute"?

Rok 2011 bez wakacji "last minute"?

Dodano:   /  Zmieniono: 2
W tym roku lepiej stawiać na zakup first minute niż last minute (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Ogromne przedsprzedaże w biurach podróży mogą sprawić, że latem zabraknie popularnych wśród Polaków ofert wyjazdów "last minute". Biura podróży przestraszyły się kryzysu i zorganizowały atrakcyjne promocje (nawet do 40 procent wartości wyjazdu) dzięki którym sprzedały ok. 30-40 procent swojej wakacyjnej oferty - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Jesienią wielu specjalistów zapowiadało, że rok 2011 będzie trudny dla branży turystycznej. Biura podróży postanowiły więc przejść do ofensywy i zorganizowały przedsprzedaże swoich wakacyjnych ofert zmniejszając ceny wycieczek nawet o 40 procent (o 10 procent mniej niż zazwyczaj). Efekt? Klienci zaczęli masowo wykupować zagraniczne wycieczki. Jeśli tempo sprzedaży utrzyma się do marca - latem w ofertach biur może zabraknąć popularnych wyjazdów "last minute".

Eksperci radzą osobom, które planują wakacje by nie czekali do ostatniej chwili i już dziś wykupili interesującą ich wycieczkę. - Rabaty za wcześniejsze zakupy są tak samo duże jak w przypadku późniejszych, mniej pewnych last minute - podkreśla Andrzej Glapiak ze spółki Enovatis zarządzającej portalami Easy-Go.pl i Wakacje.pl. Nie wiadomo zresztą czy tego lata oferty last minute w ogóle będą dostępne. - Odnotowujemy 30-procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku - cieszy się Magda Plutecka-Dydoń z Neckermanna. Rainbow Tours sprzedał w grudniu o 10 procent więcej wycieczek niż rok temu, a Exim Tours sprzedał już jedną czwartą miejsc na rok 2011. A to dopiero początek - prawdziwego sprzedażowego boomu biura podróży spodziewają się na przełomie stycznia i lutego.

Ceny wycieczek sprzedawanych obecnie są bardzo atrakcyjne - do hotelu czterogwiazdkowego w Hiszpanii można wyjechać za 1300 złotych. Wycieczki do Grecji staniały o 14 procent, a ceny innych wycieczek są niższe średnio o 10 procent. - Nie bez znaczenia jest stały trend umacniania się złotówki w stosunku do euro - wyjaśnia przyczyny spadku cen Plutecka-Dydoń.

arb, "Dziennik Gazeta Prawna"

+
 2

Czytaj także