Sprawa piłkarza Piotra Ś. wraca do Koszalina

Sprawa piłkarza Piotra Ś. wraca do Koszalina

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd Okręgowy w Koszalinie (Zachodniopomorskie) musi ponownie rozpoznać apelacje złożone ws. piłkarza Piotra Ś., oskarżonego o napaść na policjantów. W piątek Sąd Najwyższy uchylił wyrok z października 2010 r. umarzający postępowanie wobec sportowca na 2 lata próby.
Kasację od wyroku koszalińskiego SO złożyła w SN styczniu br. Prokuratura Generalna na wniosek Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

W kasacji wnoszono o uchylenie wyroku, argumentując, iż warunkowe umorzenie postępowania w przypadku skazanego, którego oskarżono o czyn zagrożony karą do 5 lat więzienia (wywieranie przemocą wpływu na czynności dwóch policjantów, czego skutkiem były obrażenia ciała funkcjonariuszy) było niedopuszczalne.

Zgodnie z kodeksem karnym w takiej sytuacji postępowanie warunkowo można umorzyć, jeżeli doszło do pojednania się sprawcy z pokrzywdzonym lub naprawienia szkody. Według wiedzy prokuratury w sprawie Piotra Ś. żaden z tych warunków nie został spełniony. "Kasacja została uznana za zasadną, wyrok uchylono i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Koszalinie" - poinformowano w biurze prasowym SN.

Przed koszalińskimi sądami w sprawie napaści na policjantów oprócz Piotra Ś.(przed kilkoma miesiącami zakończył sportową karierę, ostatnio grał w ŁKS-e), odpowiadali również: Radosław Majdan (b. bramkarz Polonii Warszawa, obecnie rzecznik tego klubu) oraz Jarosław Chwastek (były zawodnik Pogoni Szczecin). Piłkarze zgodzili się na podawanie danych osobowych i publikację wizerunków

Wszyscy zostali oskarżeni o zmuszanie przemocą policjantów do odstąpienia od czynności służbowych i znieważanie ich. Piotrowi Ś. prokuratura zarzucała dodatkowo spowodowanie u jednego z funkcjonariuszy trwający powyżej 7 dni rozstrój zdrowia przez wykręcenie mu palca prawej dłoni.

Oskarżenie było pokłosiem policyjnej interwencji przeprowadzonej w nocy z 27 na 28 lipca 2008 r. w pensjonacie Villa Siesta w nadmorskim Mielnie. Funkcjonariusze przyjechali tam na wezwanie jednej z wypoczywających rodzin, która skarżyła się na zbyt głośno zachowującą się młodzież.

W trakcie interwencji Piotr Ś. podszedł do policjantów. Po krótkiej wymianie zdań, funkcjonariusze postanowili go zatrzymać, po czym doszło do szarpaniny, w której później w różnym stopniu uczestniczyli również Radosław Majdan i Jarosław Chwastek.

Policjanci wezwali do pensjonatu dwa patrole, z pomocą których zatrzymano wszystkich piłkarzy. Ani w śledztwie, ani w przed sądem żaden z nich nie przyznał się do winy.

15 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Koszalinie uznał wszystkich piłkarzy za winnych napaści na funkcjonariuszy. Piotra Ś. skazano na pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 6 tys. zł grzywny, Majdana na 4,5 tys. zł grzywny, a wobec Chwastka postępowanie warunkowo umorzono. Miał on jednak wpłacić 3 tys. zł na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

29 października 2010 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie po rozpoznaniu apelacji prokuratury i obrony uznał wszystkich oskarżonych za winnych. Jednak oceniając, że ich czyn ma nieznaczną szkodliwość społeczną złagodził wyrok.

Wobec Piotra Ś. sprawa została umorzona warunkowo na 2 lata próby. Piłkarz miał również płacić 2 tys. zł. na konto Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Wobec Majdana i Chwastka postępowanie umorzono bez wyznaczania okresu próby.

pap, ps

 0

Czytaj także