Zmiana na czele Rady Etyki Mediów. Przewodnicząca odchodzi po 15 latach

Zmiana na czele Rady Etyki Mediów. Przewodnicząca odchodzi po 15 latach

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ryszard Bańkowicz będzie przewodniczył Radzie Etyki Mediów VI kadencji. Kierująca REM od 1996 r. Magdalena Bajer nie przyjęła nominacji na członka Rady. Ustąpienie z REM zapowiedział też Maciej Iłowiecki. Nominacje nowym członkom REM wręczył prezes Telewizji Juliusz Braun.
Bajer funkcję przewodniczącej pełniła od 1996 r. - czyli od momentu powołania REM. Wyjaśniła, że nie może przyjąć nominacji na kolejną kadencję, bo "bardzo zasadniczo różni się z większością członków nowej rady w poglądach na zadania, jakie powinna ona wypełniać", przez co - jak mówiła - "nie będzie miała możliwości urzeczywistniania swoich poglądów". - Kondycja mediów jest obecnie podobna do tej z pierwszej połowy lat 90., ale gorsza. Media przegrały na znaczeniu i coraz bardziej uchylają się od swojego podstawowego zadania, jakim jest objaśnianie świata, na rzecz kreowania rzeczywistości - oceniła. Zdaniem Bajer, "od roku w Polsce jest zły i pogarszający się klimat społeczny, czemu w połowie winne są media", dlatego na początku kadencji nowej rady proponowała wydanie oświadczenia w tej sprawie, ale nie uzyskała aprobaty pozostałych członków REM.

Odejście z REM zapowiedział także Maciej Iłowiecki. O powodach swojej decyzji ma on poinformować w liście do pozostałych członków Rady. Iłowiecki zaznaczył jednak, że w jego przypadku "nie bez znaczenia są też względy polityczne".

Nowy przewodniczący REM Ryszard Bańkowicz zapowiedział, że Rada będzie przede wszystkim kierować się troską o wiarygodność dziennikarską, która - w jego ocenie - "ulega erozji". - Dziennikarz pracuje dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. W tej sytuacji często nie ma czasu na refleksję ani warunków do dbania o zasady etyczne - zauważył. Dodał, że REM pod jego przewodnictwem "będzie wystrzegać się mentorstwa i pouczania, bo nie powinna mówić dziennikarzom, co mają pisać, a jakich tematów unikać". - Nie powinna definiować, co jest warte zainteresowania mediów, bo ten wybór należy do dziennikarzy - podkreślił.

Rada kolejnej kadencji została wybrana na początku kwietnia. W jej skład wybrano wówczas 13 osób. Byli to: Ludwik Arendt, Magdalena Bajer, Ryszard Bańkowicz, Maciej Iłowiecki, Helena Kowalik-Ciemińska, Marek Łochwicki, Barbara Markowska-Wójcik, Nina Nowakowska, Marek Nowicki, Anna Pawłowska, Stanisław Pieniak, Irena Piłatowska-Mądry i Marta Pionkowska. Członków REM wybierają na zasadzie konsensusu przedstawiciele Konferencji Mediów Polskich, która skupia większość polskich mediów i środowisk dziennikarskich, m.in. TVP, Polsat, KAI, PAP, Polskie Radio, TV4, SDP, SDRP, KIPA.

Wraz z wyborem REM nowej kadencji ustalono, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przekazuje TVP rotacyjne przewodniczenie Konferencji Mediów Polskich. Po wyborze nowego składu Rady z Konferencji Mediów Polskich wystąpiło Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, bo wyboru rady dokonano bez jego udziału. Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna Mokrosińska zapewniała wówczas, że KSD było poinformowane o wyborze nowej REM, tak samo jak wszyscy pozostali członkowie Konferencji.

Kadencja Rady trwa dwa lata. W Radzie Etyki Mediów nie mogą zasiadać osoby, które pełnią funkcje polityczne. REM nie dysponuje żadnymi sankcjami, do jej kompetencji należy wypowiadanie się przy okazji ważnych, budzących wątpliwości etyczne zjawisk w mediach oraz w sprawach związanych z przestrzeganiem Karty Etycznej Mediów z 1995 r. Karta mówi, że dziennikarz powinien kierować się siedmioma zasadami: prawdy, obiektywizmu, oddzielenia informacji od komentarza, uczciwości, szacunku i tolerancji, pierwszeństwa dobra odbiorcy, wolności i odpowiedzialności. Zasady zawarte w Karcie rozszerza Dziennikarski Kodeks Obyczajowy z 2002 r.

PAP, arb

 0

Czytaj także