Chorzowianie u siebie nie wygrali z Zagłębiem od 13 lat. W ich wyjściowym składzie znalazł się napastnik Maciej Jankowski, który niedawno się ożenił. I po 19 minutach sennej gry dał "Niebieskim" prowadzenie.
Po stracie gola lubinianie nieco przyspieszyli tempo, ale groźniejsze były akcje Ruchu. Bliski powtórzenia wyczynu Jankowskiego był Gabor Straka, tym razem jednak bramkarz Zagłębia obronił.
W przerwie szkoleniowiec gości zrobił dwie zmiany, licząc zapewne na ofensywniejszą grę swoich piłkarzy. Utrudnił realizację tych planów obrońca Zagłębia Michal Hanek, który zobaczył w ciągu dziewięciu minut dwie żółte kartki i musiał iść do szatni.
Gospodarze zyskali w ten sposób więcej miejsca do akcji zaczepnych. I wykorzystali to w 79. minucie, kiedy Arkadiusz Piech zamienił na gola dokładne podanie Wojciecha Grzyba na pole karne.
Goście mimo osłabienia do końca walczyli o honorową bramkę. W doliczonym czasie gry Arkadiusz Woźniak płaskim strzałem ustalił wynik.pap, ps