Kłusownicy polują na zwierzęta, a leśnicy na kłusowników

Kłusownicy polują na zwierzęta, a leśnicy na kłusowników

Leśnicy, policjanci i myśliwi znaleźli w olsztyńskich lasach blisko tysiąc wnyków zastawionych przez kłusowników. To bardzo dużo - poinformował rzecznik Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak.
Pietrzak dodał, że we wnyki zabezpieczone przez leśników złapały się cztery zwierzęta. - W okolicach Nidzicy we wnyki wpadł jeleń. Kłusownikom nie zależało jednak na jego mięsie a na trofeum - odcięli zwierzęciu głowę, korpus pozostawili w lesie - powiedział Pietrzak dodając, że świadczy to o tym, że kłusownicy nie zawsze działają z  biedy, a kłusowanie nie zawsze służy pozyskaniu mięsa dla ludzi, których nie stać na jego kupno.

Leśnicy, myśliwi i policjanci w lutym przeprowadzali akcję "wnyk", która miała służyć wyjęciu z lasów jak największej liczby pułapek zastawionych przez kłusowników na zwierzynę. Leśnicy patrolowali nie  tylko państwowe lasy ale i prywatne. - Tylko na terenie Nadleśnictwa Nidzica uczestnicy akcji znaleźli i zniszczyli 254 wnyki - dodał Pietrzak. Przypomniał, że w ubiegłym roku tyle wnyków odkryto na terenie całej olsztyńskiej Dyrekcji Lasów Państwowych.

- Tyle, że tegoroczna akcja była jednak przeprowadzona na znacznie szerszą skalę niż ubiegłoroczne działania. W ostatnich latach średnia liczba likwidowanych wnyków na terenie olsztyńskich lasów kształtuje się przeciętnie na poziomie 300-400 sztuk rocznie. Jednak ta wielkość oddaje tylko część obrazu zagrożenia wnykarstwem, bo dotyczy wyłącznie obszarów administrowanych przez Lasy Państwowe. Tegoroczny zasięg akcji, tj. patrolowanie też lasów prywatnych, zadrzewień śródpolnych, oddaje rzeczywiste zagrożenie tym procederem - dodał inspektor Straży Leśnej z  Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Siemakowicz.

Leśnikom i policji nie udało się złapać żadnego kłusownika. - To oni pilnują nas, złapanie kogoś na zastawianiu wnyków to rzadkość -  przyznał Pietrzak. Leśnicy podkreślają, że wnykarstwo wiąże się z zadawaniem zwierzętom wielkiego cierpienia - zwierzę często kona w pułapce wiele godzin.

ja, PAP

Czytaj także

 1
  • Nasław IP
    Upolowanym kłusownikom należy obcinać uszy i przybijać je do drzew na takiej wysokości ,aby lisy ,borsuki i jenoty mogły sie pożywić !!!Ciała następnie wydawać rodzinom...