Ogółem w manewrach uczestniczy ponad 30 specjalistycznych jednostek pływających, samoloty i śmigłowce z 10 państw - Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Litwy, Łotwy, Niemiec, Polski, Rosji oraz Szwecji. Dodatkowo przebieg ćwiczeń obserwują przedstawiciele Norwegii.
Adamczak wyjaśnił, że na Bałtyku pływa każdego dnia od 2,5 do 3 tysięcy jednostek. - Akwen ten należy do jednych z najbardziej zatłoczonych mórz na świecie. W stosunku do jego powierzchni ma duży udział procentowy w globalnym transporcie morskim. Powoduje to spore prawdopodobieństwo występowania różnych incydentów zagrażających bezpieczeństwu na morzu – dodał oficer MW.
Na Bałtyku dochodzi rocznie do ok. 120 wypadków. Cykliczne manewry „Baltic Sarex" organizowane są w ramach programu Partnerstwa dla Pokoju. Ich celem jest doskonalenie procedur i działań na rzecz ratowania życia na morzu. Manewry zakończą się 11 maja.
ja, PAP