Katarzyna W. winna. Obrońca: będzie apelacja

Katarzyna W. winna. Obrońca: będzie apelacja

Dodano:   /  Zmieniono: 4
- Jestem zawiedziony, będziemy dalej badać kwestię winy mojej klientki co do pierwszego zarzutu - powiedział mec. Arkadiusz Ludwiczek. Dodał, że nie udało się jeszcze dojść do prawdy, a w uzasadnieniu wyroku sądu nic szczególnie go nie zaskoczyło.
Katarzyna W. została skazana na łączną karę 25 lat pozbawienia wolności. W poczet kary zostanie jej zaliczony czas spędzony w areszcie. Sąd nakazał także Katarzynie W. pokrycie kosztów sądowych wynoszących ponad 118 tysięcy złotych.

Pierwsza wersja Katarzyny W.: porwanie

Katarzyna W. zgłosiła zaginięcie dziecka 24 stycznia 2012 roku. Według jej relacji, dziewczynkę porwano z wózka w centrum miasta. Po kilku dniach poszukiwań kobieta przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i wskazała miejsce, w którym zostały ukryte zwłoki dziewczynki. Podczas procesu Katarzyna W. twierdziła, że dziecko wypadło jej z rąk na podłogę i zmarło. Katarzyna W. nie przyznała się do winy. - Nie zabiłam Magdy - mówiła.

Obrona chciała uniewinnienia

Obrona wnioskowała o uniewinnienie, argumentując, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala na uznanie jej winy. - Mam nadzieję, że szum medialny nie wpłynie na wyrok wobec Katarzyny W. - mówił obrońca kobiety w mowie końcowej.

Prokuratura żądała dożywocia

Oskarżenie domagało się dożywocia z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie nie wcześniej niż po 30 latach odbywania kary.  Według prokuratury, Katarzyna W. morderstwo swojej córki z zimną krwią planowała od 19 stycznia. Niechciane dziecko miało być dla niej przeszkodą w życiu. Prokuratura utrzymywała, że oskarżona cisnęła 24 stycznia 2012 roku dzieckiem o podłogę. Kiedy okazało się, że dziewczynka nadal żyje, Katarzyna W. miała zacząć je dusić.

sjk, TVN24, Polsat News
+
 4

Czytaj także