Jak podaje "New York Times", w czasie gdy Brad Pitt pozował do zdjęć i podpisywał autografy, z tłumu nagle wyłonił się mężczyzna, który uderzył aktora w twarz. Szybko został spacyfikowany przez ochronę i zakuty w kajdanki.
Sprawcą był, jak okazało się niedługo potem, słynny "prankster" (ang. "prank" oznacza "psikus" lub "psotę") Witalij Sediuk. To ukraiński, 25-letni reporter, który słynie z podobnych incydentów.
W 2012 r. pocałował Willa Smitha, który, zaskoczony, uderzył go w twarz.


W 2013 r. wdarł się na scenę w czasie gali Grammy, chcąc porozmawiać z piosenkarką Adele.
Również Leonardo DiCaprio "zaliczył" spotkanie z Sediukiem, który przytulił się do... nóg aktora i nie chciał go puścić.

W tym roku podczas Festiwalu Filmowego w Cannes przedostał się przez tłum i wsadził głowę pod sukienkę pozującej do zdjęć aktorki Ameriki Ferrery.
W 2012 r. pocałował Willa Smitha, który, zaskoczony, uderzył go w twarz.



W 2013 r. wdarł się na scenę w czasie gali Grammy, chcąc porozmawiać z piosenkarką Adele.
Również Leonardo DiCaprio "zaliczył" spotkanie z Sediukiem, który przytulił się do... nóg aktora i nie chciał go puścić.


W tym roku podczas Festiwalu Filmowego w Cannes przedostał się przez tłum i wsadził głowę pod sukienkę pozującej do zdjęć aktorki Ameriki Ferrery.



