Przed szpitalem w Bourn we wschodniej Anglii, gdzie "ojciec" metody zapłodnienia in vitro profesor Bob Edwards i jego współpracownik, nieżyjący już dr Patrick Steptoe, opracowali i zrealizowali tę metodę, wypuszczono w niebo tysiąc baloników, gdy "dzieci z próbówki" i ich rodzice śpiewali jubilatce "Happy Birthday", tańczyli i plotkowali.
Obecny na uroczystości 77-letni dziś prof. Edwards uznał spotkanie za obchody sukcesu. "Mieliśmy pomysł, o którym sądziliśmy, że będzie skuteczny - i był" - powiedział profesor, przypominając, jak doszło do powstania metody in vitro. Obok niego stali Louise i nieco od niej młodszy Alastair MacDonald, pierwsze dziecko płci męskiej poczęte w próbówce.
Louise Brown mieszka w Bristolu w południowo-zachodniej Anglii, jest zaręczona i wkrótce zamierza wyjść za mąż. Jak powiedziała, choć metoda, dzięki której zjawiła się na świecie, jest uważana za rewolucyjną i jedno z największych osiągnięć medycyny XX-wiecznej, ona sama czuje się bardzo zwyczajnie i swoje życie uważa za całkiem normalne.
sg, pap