"Szczęśliwe numerki wylosowane zostały w pierwszym ciągnieniu. Zwycięzca ma obecnie pięć tygodni na zgłoszenie się po pieniądze. Jeśli tego nie uczyni, przejdą one na spółkę" - powiedział Vaclav Jalovecki ze spółki "Sazka"
Transmisja losowania w Czeskiej Telewizji była programem o największej oglądalności. Ulice Pragi około godziny 20.00 całkowicie opustoszały.
Szczęścia w "rozbiciu banku" spróbowało w obecnym losowaniu ponad pięć milionów osób, czyli połowa obywateli 10-milionowych Czech. Wpływy ze sprzedaży kuponów (jeden zakład kosztował 14 koron, tj. ok. 2 złotych) wyniosły 98 milionów koron (ok. 13,7 mln złotych). Liczba grających była średnio dwukrotnie wyższa niż normalnie. W niektórych regionach (np. na czeskim Śląsku i w Pradze) wykupiono aż trzykrotnie więcej zakładów.
Wśród grających było bardzo wielu Polaków mieszkających w rejonach przygranicznych. Namiętnie obstawiając zakłady za kilkadziesiąt tysięcy koron, grali także wietnamscy sprzedawcy z bazarów nad granicą z Niemcami i z Austrią.
em, pap