Asesor, który bezprawnie zabrał ciągnik rolnika, usłyszał zarzuty

Asesor, który bezprawnie zabrał ciągnik rolnika, usłyszał zarzuty

Asesor, który bezprawnie zabrał ciągnik rolnika, usłyszał zarzuty (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Michał K., asesor, który był odpowiedzialny za nielegalne odebranie rolnikowi Radosławowi Zarembie jego ciągnika, usłyszał w poniedziałek zarzut przekroczenia uprawnień. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności – podaje TVP Info.
– Po prostu ukróciłem mu to, co do tej pory robił, czyli kradł cały czas i natychmiast sprzedawał – mówił po rozprawie poszkodowany rolnik.  – Jak stanąłem z panem asesorem twarzą w twarz, to miałem wrażenie, że chciał, żebym zszedł mu z drogi. Sprawiał wrażenie, jakby miał zaraz wybuchnąć – mówił Zaremba. Dodał też, iż wątpi w to, że usłyszy od Michała K. przeprosiny za wyrządzone mu krzywdy. – Jak był zabierany ciągnik, to wszyscy, łącznie z policją interweniowali i informowali asesora, że to jest mój ciągnik – tłumaczył Zaremba podkreślając, że asesor miał świadomość tego, że rolnik nie jest zadłużony.

Zaremba mówił również, że jego ciągnik, którego wartość wynosi 100 tys. złotych, został sprzedany po zaniżonej cenie – 40 tys., a następnie odsprzedany z zyskiem. Komornik, dla którego pracował Michał K., chciał, w zamian za ugodę, odkupić i oddać ciągnik Zarembie, jednak rolnik nie zgodził się na to. Reprezentujący Zarembę mecenas Lech Obara tłumaczył taką decyzję. – Radosław Zaremba ma też inne roszczenia tyczące się nie tylko ciągnika, ale również strat moralnych, stresu wynikłego z postępowania komorniczego itp. – mówił mecenas.

zh, TVP Info

Czytaj także

 1
  • Zamoyski IP
    Wszystko jest postawione do góry nogami. Nazywanie rozboju przekroczeniem uprawnień to terminologia pokrętna. Poza tym obciążanie tylko asesora bez uwzględnienia głownego odpowiedzialnego czyli komornika, który to prowadził jest zamiataniem sprawy pod dywan przez przestepczy syndykat. Najciekawszy był policjant, który podczas tej operacji przyglądał się jak kradnie się ciągnik od osoby nie związanej ze sprawą z miejsca, które nie figurowało w dokumentach. Ciekawe gdyby asesor zaatakował rolnika kijem od bejsbola czy ten policjant też by stał po stronie napastnika. Kogo do tej policji przyjmują. Ten gosć powinien wylecieć z komendy razem z futrynami.