Morsy w Bałtyku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Około stu "morsów" jak co roku witało w Gdańsku Nowy Rok kąpielą w zimnych falach Bałtyku. Przyglądały im się tłumy spacerowiczów. Naśladowców nie było.
Wśród odważnych, których nie wystraszyła temperatura wody około - 2 stopni, zimny wiatr i silne fale, był mors na rowerze, mors- mikołaj i mors-saksofonista. Wszyscy wskoczyli albo, jak w  przypadku cyklisty, wjechali do lodowatego Bałtyku parę minut po  godzinie 13.

Przygotowania do kąpieli w pierwszym dniu roku trwały około dwóch godzin. Najpierw trójmiejskie morsy ubrały na plaży w Gdańsku- Jelitkowie choinkę. Potem była rozgrzewka.

"Trzeba się tak w dresie przebiec 2-3 minutki, żeby organizm przyzwyczaił się do temperatury. No i do wody na mniej więcej 20 sekund, w ogóle nie myśląc, że jest zimno i człowiek od razu czuje się zdrowy" - tłumaczył prezes Gdańskiego Klubu Morsów Lech Szymaniuk.

Członkowie Gdańskiego Klubu Morsów kąpią się zimą w Bałtyku od 29 lat. Przed rokiem w takiej kąpieli brało udział blisko 80 "morsów"

em, pap