Polska mistrzyni świata

Polska mistrzyni świata

Paulina Ligocka (CCS Cieszyn) wywalczyła w niemieckiej miejscowości Oberwiesenthal złoty medal snowboardowych mistrzostw świata juniorów FIS w skokach (big air).
Zaraz po odegraniu Mazurka Dąbrowskiego zawodniczka została zabrana na badanie antydopingowe, które potrwało ponad pół godziny.

"Piłam wodę mineralną, bo chciałam szybko spełnić ten wymóg, jednak nie udało się. Może przyspieszyłabym piwem, ale nie bardzo lubię" - powiedziała Ligocka. Zapytana, czy nie boi się wyniku badania, odparła: "Absolutnie! Mogę spać spokojnie. To druga w  mojej karierze kontrola poza granicami kraju. Pierwszą miałam dwa lata temu we Włoszech po czwartym miejscu w halfpipe w  mistrzostwach świata juniorów".

"Pogoda nie była najlepsza, a brak słońca, wiatr i szarość dnia nie nastrajały optymistycznie podczas eliminacji. Ale w finale, przy rzęsistych światłach, była świetna sceneria i super atmosfera stworzona przez setki widzów" - dodała niespełna 20-letnia Ligocka, która snowboard uprawia od siedmiu lat. Jest studentką wydziału marketingu i zarządzania katowickiej AZS AWF. Cieszynianka często podkreśla, że urodziła się w Gliwicach.

Paulina Ligocka jest pierwszą Polką i drugą osobą w kraju po  Adamie Małyszu, która stanęła na podium Pucharu Świata FIS w  konkurencjach zimowych. Rok temu zajęła trzecie miejsce w halfpipe.

Rodzina Ligockich upodobała sobie snowboard. 23-letni brat Pauliny - Szczepan Ligocki sędziuje i startuje (w tym roku zdobył nieoczekiwanie wicemistrzostwo Polski w halpipe). Dwóch kuzynów -  18-letni Michał i 22-letni Mateusz są zawodnikami, a trzeci - 24- letni Łukasz, jest sędzią tej dyscypliny.

"Co ja mogę powiedzieć o córce? Jest taka fajna, grzeczna" -  rzekła Blandyna Ligocka, której mąż, Władysław, jest trenerem snowboardowej kadry.

oj, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także