Na ławie oskarżonych oprócz księdza Olszewskiego usiadło jeszcze 5 innych osób. Oskarżone zostały one m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i nieprawidłowości dotyczące wydawania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Fundacji Profeto ks. Olszewskiego.
Proces ks. Olszewskiego. Tłum skandował na korytarzu
Rozprawa wystartowała punktualnie o godzinie 10, a na sali sądowej stawili się wszyscy oskarżeni i ich obrońcy. Kilka godzin zajęły kwestie wniosków, które obrona składała na poprzednim postępowaniu przygotowawczym. Składano też kolejne, dotyczące m.in. wyłączenia obecnego składu sędziowskiego oraz całego sądu okręgowego.
Po godzinie 14 ogłoszono półtoragodzinną przerwę w posiedzeniu. Kiedy ksiądz Olszewski opuścił sale, jego zwolennicy zaczęli skandować na korytarzu „jesteśmy z tobą!” i „raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę!”. Mieli ze sobą też różańce, krzyże i plakaty, broniące zarówno duchownego, jak i dwóch urzędniczek oskarżonych razem z nim. Sądowy ochroniarz nie pozwolił jednak na rozwieszenie dużego banneru i przypominał o zachowaniu odpowiadającym powadze urzędu.
W środę prokurator zdążył odczytać jeszcze akt oskarżenia. Przypomnijmy, że dotyczy on jednego z licznych wątków śledztwa odnośnie Fundacji Profeto, która z Funduszu Sprawiedliwości otrzymać miała ponad 66 mln zł, a ostatecznie dostała 98 mln. Prokuratura uważa, że nie spełniała ona wymagań formalnych ani merytorycznych dla takich sum.
Kolejną rozprawę zaplanowano na 10 lutego.
O co oskarżany jest ksiądz Olszewski?
Księdzu Olszewskiemu zarzucono m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu i wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa. Oprócz tego oskarżono go o tzw. pranie pieniędzy. Wątpliwości śledczych wzbudził mechanizm umowy najmu gruntu i transfer kwoty 3,65 mln złotych między podmiotami. Miało to utrudnić dotarcie do źródła pochodzenia pieniędzy.
Na ławie oskarżonych zasiadły też byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Mowa o Urszuli D. (byłej dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w resorcie) oraz Karolinie K. (związanej z Departamentem Funduszu Sprawiedliwości). Obie kobiety odpowiadały za przyznanie omawianych środków. Miały działać wspólnie i w porozumieniu z ks. Olszewskim, za co także przypisano im udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Czytaj też:
Polacy chcą, by Ziobro stanął przed sądem? Zabrali głos w sondażuCzytaj też:
Ziobro i Romanowski niechlubnymi bohaterami w PE. Wymowny obrazek
