Bulwersujące sceny w podstawówce. Szokująca relacja matki 12-latka

Bulwersujące sceny w podstawówce. Szokująca relacja matki 12-latka

Pusta klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne
Pusta klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
W jednej ze szkół podstawowych miało dojść do skandalicznego incydentu. Dolnośląskie kuratorium oświaty zapowiedziało pilną kontrolę w placówce.

Bulwersujące wydarzenia rozegrały się w Szkole Podstawowej nr 3 w Głogowie. Rzeczniczka dolnośląskiego kuratorium Miłosława Bożek poinformowała, że w placówce zostanie przeprowadzona kontrola. Na takich ruch zdecydowano się po doniesieniach o skandalicznym zachowaniu jednego z nauczycieli wobec ucznia. Kuratorium zostało poinformowane o zdarzeniu przez dyrekcję szkoły.

Skandal w szkole w Głogowie. Nauczyciel miał szarpać 12-latka

Incydent miał mieć miejsce w trakcie lekcji techniki. Nauczyciel, który prowadził zajęcia, miał wyzywać ucznia i szarpać go. Matka 12-latka przekazała, że po przeprowadzeniu obdukcji stwierdzono, że chłopiec miał na ciele liczne stłuczenia i bolesność klatki piersiowej. W związku z tym o sprawie została również powiadomiona policja oraz prokuratura – jedno zawiadomienie złożyła matka ucznia a drugie dyrekcja podstawówki.

– Nauczyciel kazał synowi wstać i iść do pani pedagog, która na niego czekała. Syn odpowiedział, że jeszcze skończy pisać zdanie z tablicy. No i w tym momencie nauczyciel zrzucił go z krzesła na podłogę, a syn uderzył w taki metalowy element ławki – relacjonowała mama ucznia w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

– Z wyzwiskami typu "wyp*******j z klasy", "k***o", "debilu", "gnoju" przeciągnął go po podłodze do drzwi klasy. Syn po całej sytuacji wstał i wybiegł na korytarz. Znalazła go tam jedna z nauczycielek. Opowiedział jej i pani pedagog o tym, co się stało – dodała pani Natalia.

Uczeń trafił na obdukcję. Co wydarzyło się w szkole w Głogowie?

Ten scenariusz został potwierdzony przez innych uczniów, którzy nie mieli kontaktu z 12-latkiem. Pani Natalia przyznała, że syn czasem otrzymywał uwagi. Zaznaczyła, że ma orzeczenie o kształceniu specjalnym ze względu na zagrożenie niedostosowaniem społecznym. – To jednak niedopuszczalne, żeby osoba dorosła, do tego nauczyciel, traktowała dziecko w taki agresywny sposób – podkreśliła.

Dyrektor głogowskiej podstawówki stwierdził, że „to, co się wydarzyło, jest dla niego sytuacją absolutnie nieakceptowalną”. – Szkoła powinna być miejscem bezpiecznym, a rolą nauczyciela jest kształcić i wychowywać, a nie w jakikolwiek sposób krzywdzić dziecko – powiedział.

Czytaj też:
Szefowa MEN zabrała głos ws. strojów szkolnych. „Dżungla prawna”
Czytaj też:
MEN z kolejną reformą? Nauczyciele ostrzegają przed edukacyjną katastrofą, Nowacka komentuje

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza / Gazeta Wrocławska