W obu seriach Ahonen oddawał najdalsze skoki. Pierwsza próba zakończyła się lądowaniem na 124 metrze, a w drugiej serii Fin poszybował aż o cztery metry dalej. W tym drugim przypadku lider klasyfikacji generalnej PŚ miał duże problemy z lądowaniem - zabrakło telemarku, niewiele brakowało do podpórki. Mimo to uzyskał najwyższą łączną notę 260,1 pkt.
Morgenstern dostał od sędziów o sześć punktów mniej. Austriak po skoku na odległość 119,5 metra był trzeci na półmetku rywalizacji, za Georgiem Spaethem, który uzyskał 120,5 metra. W drugiej serii Austriak osiągnął 122,5 metra, o cztery więcej od Niemca i ostatecznie obaj zawodnicy zamienili się miejscami.
Adam Małysz zajął siódme miejsce (ex aequo z Norwegiem Roarem Ljoekelsoeyem). Obaj zgromadzili po 232,6 pkt. Polak skoczył 117 i 115 metrów. Kolejny udany konkurs zaliczył Robert Mateja, który został sklasyfikowany na 12. pozycji. Mateja dostał w sumie 227,5 pkt za skoki na odległość 113 i 117 metrów.
W klasyfikacji generalnej PŚ bezdyskusyjnie prowadzi Ahonen, który wygrał dziewięć z dziesięciu konkursów obecnego sezonu. Fin ma na swoim koncie 980 punktów. Drugi z 517 punktami jest Czech Jakub Janda, a trzeci Norweg Roar Ljoekelsoey - 495 punktów. Małysz zajmuje siódmą pozycję z 373 punktami. Dwaj pozostali Polacy zajmują: 27. miejsce Robert Mateja (57 pkt) i 51. - Krystian Długopolski (3 pkt).
em, pap