Włochy w finale po zabójczej końcówce

Włochy w finale po zabójczej końcówce

Dodano:   /  Zmieniono: 
Włochy zostały pierwszym finalistą piłkarskich mistrzostw świata. W meczu 1/2 finału reprezentacja Włoch wygrała z Niemcami 2:0 po dogrywce.
Półfinał: Niemcy - Włochy 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Fabio Grosso (119), 0:2 Alessandro Del Piero (121).

Żółta kartka, Niemcy: Tim Borowski, Christoph Metzelder. Włochy: Mauro Camoranesi.

Sędzia: Benito Archundia (Meksyk). Widzów 65 000.

Niemcy: Jens Lehmann - Arne Friedrich, Christoph Metzelder, Per Mertesacker, Philipp Lahm - Bernd Schneider (83. David Odonkor), Sebastian Kehl, Michael Ballack, Tim Borowski (72. Bastian Schweinsteiger) - Lukas Podolski, Miroslav Klose (111. Oliver Neuville).

Włochy: Gianluigi Buffon - Gianluca Zambrotta, Marco Materazzi, Fabio Cannavaro, Fabio Grosso - Simone Perrotta (104. Alessandro Del Piero), Andrea Pirlo, Gennaro Gattuso, Mauro Camoranesi (91. Vincenzo Iaquinta) - Francesco Totti, Luca Toni (74. Alberto Gilardino).

Włosi zostali pierwszym finalistą piłkarskich mistrzostw świata. Podopieczni Marcelo Lippiego w meczu półfinałowym pokonali 2:0 po dogrywce Niemców. Gospodarze turnieju przegrali w Dortmundzie po raz pierwszy w historii, a "Squadra Azzurra" zagra w finale MŚ po raz szósty i stanie przed szansą wywalczenia czwartego tytułu mistrzowskiego.

Stawka meczu powodowała, że od pierwszych minut obydwie drużyny grały asekuracyjnie. Skupiały się bardziej na obronie niż ataku, przez co w pierwszym kwadransie zupełnie brakowało akcji podbramkowych. Na uwagę zasługiwał jedynie strzał z wolnego Francesco Tottiego, który z ponad 20 metrów próbował zaskoczyć Jensa Lehmanna, jednak niemiecki bramkarz był dobrze ustawiony. Także z daleka próbował szczęścia Michael Ballack, ale jego uderzenie było bardzo niecelne.

Po 15 minutach gry Włosi zdołali przedrzeć się w pole karne rywali. Po prostopadłym podaniu ze środka pola piłkę otrzymał Simone Perrotta, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale nie potrafił minąć Lehmanna, który zdołał zatrzymać tę akcję. Po kolejnych ośmiu minutach Włosi znów zagrozili bramce rywali, gdy po rzucie wolnym głową pod bramką uderzał Marco Materazzi, ale strzał znów był niecelny.

Po dwóch kwadransach meczu wyraźnie zarysowała się przewaga włoskiej drużyny. Lehmann znów był w opałach po akcji Fabio Grosso i Lucy Toniego, a niemieckiego bramkarza wyręczył Christoph Metzelder, wybijając piłkę poza boisko. Niemiecka drużyna natomiast przez 30 minut nie stworzyła żadnej akcji pod włoską bramką. Pierwszy groźny strzał oddała dopiero w 34. minucie, gdy z narożnika pola karnego uderzał Bernd Schneider, piłka jednak poszybowała zbyt wysoko.

Statystykę posiadania piłki Niemcy poprawili dopiero w końcówce pierwszej części gry, gdy zepchnęli Włochów na ich połowę. Nic z tego jednak nie wynikało, bowiem defensywa włoskiej drużyny spisywała się bez zarzutu, a filarem obrony był Fabio Cannavaro, który był nie do przejścia dla podopiecznych Juergena Klinsmanna.

Od początku drugiej części Niemcy coraz bardziej się rozpędzali. W 50. minucie Klose wdarł się między obrońcami w pole karne rywali, ale został zatrzymany przez Gianluigi Buffona. Chwilę później po drugiej stronie boiska w podobnej sytuacji był Fabio Grosso, ale niemiecki bramkarz także nie dał się pokonać.

Kolejne akcje potwierdziły niezwykle ważną rolę bramkarzy w tym meczu. Buffon w 63. minucie znów okazał się bohaterem swojej drużyny, broniąc strzał z bliska Lukasa Podolskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam po podaniu od Schneidera. Dobitki próbował Klose, ale piłka przeleciała nad bramką.

Bardzo duże tempo meczu spowodowało, że po 80 minutach obydwie drużyny już opadły z sił. Akcje szybko zaczynały się, ale równie szybko zwalniały już w połowie boiska. Piłkarze byli zbyt zmęczeni, aby w porę wyjść na dogodną pozycję. Wobec tego zawodnicy szukali szansy w stałych elementach gry, ale i w tych zawodzili. Okazji nie wykorzystał Ballack, specjalista od rzutów wolnych, który z 17 metrów strzelił za wysoko.

W regulaminowym czasie gry żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Po 93 minutach sędzia zakończył mecz i zespoły przystąpiły do dogrywki.

Dogrywkę od mocnego akcentu zaczęli Włosi. Najpierw Alberto Gilardino ograł w polu karnym Ballacka, strzelił obok Lehmanna, ale trafił w słupek, a chwilę później piłka po uderzeniu Gianlucy Zambrotty trafiła w poprzeczkę.

Po tych dwóch akcjach przez następnych 15 minut niewiele ciekawego działo się na boisku. Obydwie strony atakowały, ale ze swoich zadań dobrze wywiązywały się linie obronne. Dopiero w końcówce pierwszej części dogrywki groźnie zaatakował Podolski, ale jego strzał głową minął włoską bramkę.

W drugiej części dogrywki znów Włosi pierwsi groźnie zaatakowali. W polu karnym tuż pod bramką w gąszczu nóg obrońców zaplątał się Alessandro del Piero, który nie zdołał oddać strzału. Niemcy odpowiedzieli szybkim kontratakiem, zakończonym minimalnie niecelnym strzałem Podolskiego. Potem znów przycisnęła "Squadra Azzurra", ale del Piero znów nie trafił, strzelając z 16 metrów po ziemi. Trzy minuty przed zakończeniem dogrywki po raz kolejny swój zespół od straty gola uchronił Lehmann, broniąc strzał z daleka Andrei Pirlo.

Dogrywka zbliżała się do końca, ale Włosi nie zmarnowali pozostałego czasu. Najpierw po podaniu od Pirlo Fabio Grosso uderzył celnie z kilku metrów w długi róg bramki, a po dwóch minutach reprezentacja Włoch "dobiła" drużynę gospodarzy turnieju. Efektowną wymianą popisali się Gilardino i del Piero, który wyszedł na czystą pozycję i w sytuacji sam na sam pokonał Jensa Lehmanna. Sędzia nie wznawiał już meczu i Włosi zostali pierwszym finalistą mistrzostw świata.

pap, ab
 0

Czytaj także