Nieudany debiut Beenhakkera

Nieudany debiut Beenhakkera

Dodano:   /  Zmieniono: 
Piłkarska reprezentacja Polski przegrała z Danią 0:2 w meczu towarzyskim rozegranym w środę w Odense.
Dania - Polska 2:0 Bramki: Nicklas Bendtner (32), Dennis Rommedahl (63). Żółta kartka: Mariusz Jop (Polska). Sędziował: Tony Asumaa (Finlandia).

Dania: Thomas Sorensen - Lars Jacobsen, Michael Gravgaard, Daniel Agger, Niclas Jensen (46-Claus Jensen) - Rasmus Wurtz (52-Thomas Helveg), Thomas Gravesen, Thomas Kahlenberg, Martin Jorgensen (78- Jan Kristiansen) - Nicklas Bendtner (66-Mads Junker), Dennis Rommedahl (75-Peter Lovenkrands).

Polska: Jerzy Dudek - Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Mariusz Jop, Seweryn Gancarczyk (46-Seweryn Golański) - Euzebiusz Smolarek (63- Ireneusz Jeleń), Mirosław Szymkowiak (75-Sebastian Mila), Arkadiusz Radomski, Jacek Krzynówek - Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski.

Nie udał się Holendrowi Leo Beenhakkerowi debiut w roli trenera reprezentacji Polski. Jego podopieczni ulegli na wyjeździe Danii 0:2, grając dobrze tylko na początku drugiej połowy spotkania.

To 12. w historii porażka Polaków z Duńczykami. Przegrywały z nimi także zespoły prowadzone przed dwóch poprzednich selekcjonerów polskiej drużyny narodowej - Zbigniewa Bońka i Pawła Janasa.

Do kadry na mecz z Danią wrócili Jerzy Dudek i Tomasz Frankowski, wielcy nieobecni mistrzostw świata. Obaj wypadli poprawnie, chociaż wydaje się, że bramkarz Liverpoolu mógł zapobiec stracie pierwszego gola.

Po raz pierwszy z opaską kapitana całe spotkanie rozegrał Maciej Żurawski. W reprezentacji zadebiutował obrońca Seweryn Golański, który w drugiej połowie miał kilka udanych interwencji.

Polacy rozpoczęli spotkanie niemrawo, całkowicie oddając inicjatywę gospodarzom. W 13. minucie Duńczycy mieli dwie okazje na zdobycie goli - najpierw Dudek znakomicie obronił strzał Thomasa Kahlenberga z linii pola karnego, a chwilę później Daniel Agger minimalnie przestrzelił z bliska.

W kolejnych minutach polskiej bramce zagrażali Martin Jorgensen i Dennis Rommedahl, ale za każdym razem na drodze piłki do siatki stawał Dudek.

Jedyną groźną akcję Polacy wyprowadzili tuż przed upływem pół godziny gry, kiedy Euzebiusz Smolarek dośrodkował z lewej strony w pole karne, ale z piłką minimalnie minął się Frankowski.

W 32. minucie było już 1:0 dla Danii. Akcję rozpoczął Thomas Gravesen, dośrodkowując ze skrzydła do wbiegającego w pole karne Nicklasa Bendtnera. Dudek zawahał się i ostatecznie nie wyszedł do piłki. Duńczyk uderzył piłkę, ta odbiła się od nóg polskiego bramkarza, później odbiła się jeszcze od rywala i wpadła do siatki.

To wymarzony debiut bardzo utalentowanego Bendtnera, porównywanego w kraju do słynnego Michaela Laudrupa. 18-letni napastnik jest zawodnikiem Arsenalu Londyn, wypożyczonym na ten sezon do Birmingham City. Do "Kanonierów" ma wrócić za rok.

Do końca pierwszej części Duńczycy dominowali, ale poza strzałem z dystansu Rommedahla w końcówce, nie zagrozili polskiej bramce.

Po przerwie Polacy wyszli na boisko zupełnie odmienieni. Od początku przejęli inicjatywę. Najpierw potężnie, choć niecelnie, uderzał z 20 metrów Jacek Krzynówek. Chwilę później dobrze dośrodkował Golański, a przewrotką Thomasa Sorensena próbował pokonać Frankowski. W 56. minucie po uderzeniu głową Jacka Bąka duński bramkarz z najwyższym trudem wybił piłkę.

Duńczycy cofnęli się, czekając na szansę na kontratak. W 63. minucie Gravesen znakomicie zagrał prostopadle do Rommedahla i ten w sytuacji sam na sam ograł Dudka, podwyższając na 2:0. Po stracie gola Polacy zupełnie stracili koncepcję gry.

Gospodarze do końca kontrolowali przebieg spotkania. Mogli wygrać 3:0, ale na kwadrans przed końcem Daniel Agger trafił piłką w poprzeczkę.

Spotkanie z Danią było ostatnim sprawdzianem Polaków przed meczem z Finlandią w eliminacjach mistrzostw Europy, który odbędzie 2 września w Bydgoszczy.

pap, ab
 0

Czytaj także