Oswoić wiatr

Oswoić wiatr

Dodano:   /  Zmieniono: 
Teoretycznie już dziś potrafilibyśmy poskromić niszczycielski huragan. W praktyce brak nam na to pieniędzy i odwagi.
Zapowiadała się przerażająco: wiatr o prędkości sięgającej 250 kilometrów na godzinę, wielometrowe fale morskie. Meteorolodzy zaliczyli ją do czwartej kategorii w pięciostopniowej skali siły huraganów. Jesienią 2002 r. Ameryka przygotowywała się na spotkanie z niszczycielską Lili. Z południowego wybrzeża USA ewakuowano kilkaset tysięcy ludzi. Ci, którzy pozostali w domach, zabezpieczali swój dobytek i chowali się w piwnicach. Lili okazała się jednak kapryśna. Uderzyła w Kubę znacznie słabiej, niż się spodziewano. Gdy sięgnęła stanu Luizjana, jej prędkość nie przekraczała już 150 kilometrów na godzinę. W ciągu jednej nocy została zdegradowana do drugiej kategorii. I choć wyrządzone przez nią szkody Amerykanie oszacowali na 600 milionów dolarów, to i tak niewiele. Huragan Andrew z  1992 r. kosztował 30 miliardów.

Przewidywanie siły huraganów dobitnie pokazuje, że dzisiejsze prognozy pogody nadal są bardzo nieprecyzyjne. A szkoda, bo gdybyśmy potrafili precyzyjnie oszacować ich rozmiary i przewidywaną trasę, możnaby uniknąć kosztownych ewakuacji, a nawet pokusić się o kontratak. Wystarczy odnaleźć rejon oceanu, w którym dochodzi do zapoczątkowujących huragan zmian temperatury i parowania wody. Należałoby wówczas zmienić pogodę w tym rejonie - np. przez rozpraszanie chmur przy pomocy "zasiewania deszczu" lub podgrzewanie ich przy pomocy satelitarnych laserów. I choć dotychczasowe próby - w tym słynny amerykański program Stormfury („furia burzy"), prowadzony przez 20 lat - nie przyniosły zadowalających rezultatów, być może w niedalekiej przyszłości nasza cywilizacja stanie się zdolna do kontrolowania pogody.

Problem w tym, by metoda ta nie została wykorzystana w celach militarnych. Średniej wielkości huragan w ciągu doby uwalnia tyle energii, co 400 bomb wodorowych. Które państwo oparłoby się takiej pokusie jak broń meteorologiczna? Stany Zjednoczone już w czasie wojny wietnamskiej próbowały wywoływać ulewne deszcze, aby zaszkodzić przeciwnikowi. W rezultacie ONZ zakazała w 1978 r. manipulowania pogodą w celach militarnych.
 0

Czytaj także