Biuro prasowe TK poinformowało, że obecnie
trwa narada sędziów w sprawie wniosku o odroczenie rozprawy;
decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Wniosek ten - według
informacji z biura prasowego - jest w Trybunale od piątku.
Ustawę lustracyjną zaskarżył SLD oraz rzecznik praw obywatelskich
Janusz Kochanowski. TK zaplanował rozprawę na trzy dni - do 11
maja.
REKLAMA
Dorn argumentował w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami, że
poseł reprezentujący Sejm przed TK potrzebuje czasu na
przygotowanie się do rozprawy w związku z odrębnym wnioskiem RPO.
Marszałek powiedział też, że nie wie, czy przed rozprawą zostanie
zaprzysiężony nowy sędzia Trybunału, który musiałby się także
przygotować do rozprawy.
27 kwietnia Sejm wybrał prof. Mirosława Granata na sędziego
Trybunału Konstytucyjnego. Granat - ekspert prawa
administracyjnego i konstytucyjnego - był wspólnym kandydatem Ligi
Polskich Rodzin i Samoobrony. Zgodnie z prawem, wybrany przez Sejm
sędzia TK składa także ślubowanie przed prezydentem.
"Jest ileś okoliczności, które pozwalają z mojej strony formalnie
występować o odroczenie rozprawy, a z drugiej strony - które być
może pobudzą w wysokim Trybunale odpowiednią refleksję, ale to nie
jest już moja sprawa, tylko wysokiego Trybunału" - powiedział Dorn
dziennikarzom w Sejmie.
Podkreślił, że wniosek o odroczenie rozprawy nie ma związku ze
sprawą europosła prof. Bronisława Geremka, który nie złożył w
terminie nowego oświadczenia lustracyjnego. Zgodnie z ustawą
lustracyjną, sankcją za niedopełnienie tego obowiązku jest utrata
stanowiska publicznego, a w przypadku parlamentarzystów i
eurodeputowanych - mandatu.
Obowiązujące od 15 marca nowe zasady lustracji zwiększyły z 27
tys. do kilkuset tysięcy liczbę osób, które (jeśli urodziły się
przed 1972 r.) muszą składać oświadczenia o ewentualnych związkach
z tajnymi służbami PRL i państw komunistycznych. Oprócz
lustrowanych wcześniej osób pełniących ważne funkcje w państwie,
muszą to zrobić nielustrowani przedtem m.in. naukowcy,
dziennikarze, właściciele mediów, samorządowcy, szefowie spółek -
państwowych i giełdowych, dyrektorzy szkół, szefowie związków
sportowych.
15 maja mija ustawowy termin dostarczania przez pracodawców do
IPN oświadczeń lustracyjnych składanych przez zobowiązanych do
tego pracowników.
Prawdziwość oświadczeń - które ma publikować IPN - zbada pion
lustracyjny IPN i sądy powszechne. Osoba uznana za "kłamcę
lustracyjnego" straci swą funkcję i przez 10 lat nie będzie mogła
pełnić funkcji podległych lustracji (taki zapis był też w
dotychczasowej ustawie lustracyjnej z 1997 r., której legalność
uznał wcześniej TK). W myśl nowej ustawy, utrata funkcji grozi też
za niezłożenie oświadczenia. Odmówiła tego część polityków (oprócz
Geremka, także Tadeusz Mazowiecki, Włodzimierz Cimoszewicz),
naukowców i dziennikarzy. Ten, kto przyzna się do związków ze
służbami PRL, nie straci automatycznie funkcji; decyzję podejmie
pracodawca.
pap, ss