Jej zdaniem, sytuacja, w której państwo finansuje niektóre przedsięwzięcia Kościoła katolickiego, jak choćby budowę Świątyni Opatrzności Bożej, jest wobec podatników nieuczciwa. – Przecież są wśród nich zarówno osoby niewierzące, jak i wyznawcy innych religii. Gdyby podatnicy zadeklarowali, do jakiego Kościoła należą, państwo dokładnie wiedziałoby, jaką kwotę komu przekazać – argumentuje.
REKLAMA
Posłanka zapowiada, że odbędzie konsultacje ze specjalistami od prawa wyznaniowego, które pomogą ustalić jej konkretne rozwiązania legislacyjne, w tym wysokość ewentualnego podatku. – Projekt będzie gotowy w przeciągu dwóch miesięcy – zapowiada.