"Nie mamy żadnych informacji o tym człowieku. W materiałach
naszego resortu nie ma jego nazwiska" - powiedział rzecznik
ministerstwa Charles Miller. Nie odpowiedział jednak, czy oznacza
to, że władze USA nie dostały żadnej informacji o Misztalu od
polskiego rządu.
REKLAMA
W środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski powiedział,
że w sprawie Misztala polska prokuratura zrobiła wszystko, co
należy.
"Trzeba pytać władze amerykańskie, kiedy i na jakich zasadach
zostanie zrealizowany list gończy" - powiedział Ćwiąkalski. "Pan
Misztal cały czas zasłania się względami rodzinnymi, ale
prokuratura zrobiła to, co do niej należy. Uzyskaliśmy list
gończy, list ten został rozesłany i czekamy na jego realizację w
Stanach Zjednoczonych" - mówił w środę dziennikarzom w Krakowie
minister.
Misztal ma usłyszeć zarzuty w związku ze śledztwem dotyczącym
wyłudzeń podatkowych na szkodę Skarbu Państwa w wysokości co
najmniej 2 mln 218 tys. zł. Postępowanie w jego sprawie prowadzi
krakowska prokuratura. Były poseł - jeden z najbogatszych w
poprzedniej kadencji - ma usłyszeć zarzuty dotyczące kierowania
zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się w latach 2003-2006 w
Krakowie, Łodzi i innych miejscowościach m.in. handlem fałszywymi
fakturami i wyłudzeniami podatkowymi.
Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Misztalowi
zarzutów i zatrzymaniu bezpośrednio po wygaśnięciu jego mandatu.
Były poseł nie przebywał jednak w miejscu zamieszkania. Nie
stawiał się w prokuraturze i dlatego 14 grudnia krakowski sąd
postanowił o aresztowaniu Misztala na 14 dni. Na tej podstawie
prokuratura mogła wydać list gończy.
B. poseł sam zapowiadał, że 29 stycznia wróci do kraju, tak się
jednak nie stało. Wyjaśnił, że przyczyną jest
pogarszający się stan zdrowia jego matki.
ab, pap