Jak podkreśla komisarz generalny sekcji polskiej EXPO 2008 Maciej
Pawlicki, polski pawilon narodowy nawiązuje do idei przewodniej
całej wystawy "Woda, a zrównoważony rozwój". Prezentuje nieskażoną
polską przyrodę oraz umiejętności twórcze Polaków, którzy m.in.
zdobyli dużą część europejskiego rynku nowoczesnych jachtów.
REKLAMA
"+Create and Care+ w naszym przypadku oznacza mniej więcej:
+Twórz, rozwijaj, idź do przodu, ale pamiętaj też o tym, co ważne -
co odziedziczyliśmy i co warto ocalić+. To przesłanie dotyczy
sfery cywilizacyjnej, jak i ekologicznej" - wyjaśnił Pawlicki.
Jak zaznaczył, tegoroczne EXPO jest pierwszą imprezą tej miary w
Europie po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Dlatego Polsce
zależy, by w Saragossie kształtować swój wizerunek jako lidera
regionu - jednego z najważniejszych państw Wspólnoty nie tylko pod
względem wielkości, ludności czy przyrody, ale też dynamiki
gospodarczej i intelektualnej.
Podobnie jak przed poprzednimi EXPO, w których uczestniczyła w
Polska - w niemieckim Hanowerze w 2000 r. oraz w japońskim Aichi w
2005 r. - przed przygotowaniem prezentacji w ub. roku
przeprowadzono w Hiszpanii badania socjologiczne. Wiadomo bowiem,
że wśród zwiedzających, nawet ok. 80 proc. to mieszkańcy kraju
organizującego wystawę.
"Polacy mają w Hiszpanii o wiele lepszą markę niż w innych
krajach - jako ludzie pracowici, uczciwi, wykształceni,
odpowiedzialni i rzetelni. Ponuracy i malkontenci, ale ogólnie w
porządku. Obraz samej Polski jest jednak zły - jako zimnego,
biednego, pokomunistycznego kraju, do którego nie ma po co jechać"
- wskazał Pawlicki.
"Hiszpanie uważają, że Polska jest krajem dalekim i nieciekawym,
choć o Polakach myślą dobrze, jako o ludziach uczciwych, twórczych
i wartych tego, by wchodzić z nimi w relacje. Chcemy ich do Polski
zaprosić, pokazać, że to atrakcyjny kraj, tuż - bo tylko dwie
godziny lotu - koło nich, i przekonać by jak najszybciej zmieniali
swe plany urlopowe" - dodał.
Komisarz przypomniał, że od co najmniej dwóch dekad, wystawy EXPO
nie są już poświęcone postępowi technologicznemu czy osiągnięciom
gospodarczym, lecz ekologii i sposobom na zrównoważony rozwój,
który nie niszczy wartościowych elementów dziedzictwa
cywilizacyjnego i przyrodniczego.
Polska zamierza zatem pokazać swój sposób na życie w zgodzie z
naturą co - choć zdaniem Pawlickiego pozornie może wydawać się
zaskakujące - w Polsce udaje się znacznie bardziej niż w krajach
zachodnich. Jednocześnie ukazana ma być zaradność Polaków
przejawiająca się czasem w dość nietypowych obszarach.
"W Europie powszechnie wiadomo, że Polak Kubica prawie zwyciężył
w ostatnim wyścigu w Monako. Niemal nikt nie wie jednak, że co
najmniej jedna trzecia jachtów w tamtejszej marinie została
wyprodukowana w Polsce. Okazuje się, że Polacy potrafią te jachty
robić znakomicie pod względem technologicznym, jak i designerskim"
- wyjaśnił Pawlicki.
"W ten sposób jakby mimochodem chcemy przekazać komunikat, że
potrafimy robić rzeczy piękne i zaawansowane technologicznie.
Jeśli zwiedzający zostaną o tym przekonani, pociągnie to za sobą
całą masę pozytywnych dla Polski skojarzeń, a to z kolei powinno
poskutkować napływem hiszpańskich inwestorów i turystów" - dodał.
Komisarz przypomniał, że po ostatnim EXPO w japońskim Aichi w
2005 r., radykalnie wzrosła liczba przyjeżdżających do Polski
japońskich wycieczek, a inwestycje tego kraju w 2006 r. w Polsce
wzrosły o ok. 400 proc. w stosunku do lat poprzednich.
Budżet polskiego uczestnictwa w tegorocznym EXPO wynosi 28 mln
zł. Całość koordynuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. W
przedsięwzięciu bierze udział kilkadziesiąt firm, samymi
projekcjami komputerowymi zajmuje się kilka pracowni, m.in. Tomasz
Bagiński i Platige Image. Łącznie nad polską prezentacją pracuje
ok. 300-400 osób.
Podczas zorganizowanego na dwa tygodnie przed rozpoczęciem EXPO
tygodnia prasowego organizatorzy zaprezentowali dziennikarzom z
krajów uczestniczących w wystawie jej 25-hektarowy teren i
wykańczane właśnie obiekty. Poszczególne państwa mogły też pokazać
dziennikarzom własne ekspozycje w pawilonach narodowych.
pap, em