Marcin Ociepa przekonuje, że przyczyną rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości nie były różnice dotyczące programu, stosunku do Unii Europejskiej ani rywalizacji z Konfederacją. Kandydat PiS na wicemarszałka Sejmu uważa, że otoczenie Mateusza Morawieckiego przegrało wewnętrzną walkę o wpływy.
Ociepa: Grupa Morawieckiego przegrała, ale chwilowo
W programie „Gość Wydarzeń” prowadzący Marek Tejchman wskazywał, że środowiska Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego różnią się między innymi poglądami na przyszłość prawicy. Ociepa odrzucił taką interpretację.
– Nie ma sporu programowo-ideowego – stwierdził. Przypomniał, że przez lata oba środowiska tworzyły jeden obóz, a Morawiecki był premierem ich wspólnego rządu. Jego zdaniem duże partie muszą mieścić polityków reprezentujących odmienne nurty i wrażliwości.
Ociepa ocenił, że ludzie byłego premiera przegrali rywalizację wewnątrz PiS, ale jedynie chwilowo. Proporcje w partii mogłyby się bowiem z czasem zmienić.
– Pospieszyli się z tym wyjściem – powiedział polityk. Przyznał, że żałuje rozłamu, ponieważ podzielona prawica przegrywała wybory, a zjednoczona potrafiła zwyciężać.
Rozwój Plus powinien mieć wicemarszałka?
Nowy klub parlamentarny Rozwój Plus liczy 40 posłów i jest trzecią największą siłą w Sejmie – po Koalicji Obywatelskiej i PiS. Ociepa przyznał, że ze względu na liczebność również temu klubowi powinien przysługiwać przedstawiciel w Prezydium Sejmu.
Zastrzegł jednak, że obecnie nieobsadzone pozostaje tylko jedno miejsce. Jego zdaniem w pierwszej kolejności powinno ono przypaść największemu klubowi opozycyjnemu, czyli PiS. Kandydatem tej formacji jest właśnie Ociepa.
PiS nie ma swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu od początku obecnej kadencji. Wcześniej partia konsekwentnie zgłaszała Elżbietę Witek, której kandydaturę odrzuciła sejmowa większość.
Czytaj też:
Czarzasty odsuwa zmiany w Sejmie. Powód może być zaskoczeniem Czytaj też:
PiS zmienia kandydata po rozłamie. „Sukces ma wielu ojców”
