PiS chce wyciągać posłów od Morawieckiego. „Niektórzy nie wytrzymują presji”

PiS chce wyciągać posłów od Morawieckiego. „Niektórzy nie wytrzymują presji”

Jarosław Kaczyński i politycy PiS w sejmowych ławach
Jarosław Kaczyński i politycy PiS w sejmowych ławach Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Rozłam w PiS nie zakończył walk pomiędzy politykami zwaśnionych frakcji tej partii. Nowogrodzka nie tylko atakuje ludzi Morawieckiego, ale i próbuje namówić ich do powrotu.

We wtorek 28 lipca kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości oficjalnie pozbędzie się z partii dużej grupy posłów, która odmówiła podpisania „lojalki” i wybrała stowarzyszenie „Rozwój Plus Wy” Mateusza Morawieckiego. Jak jednak donosi Onet, ludzie Jarosława Kaczyńskie nie zamierzają odpuszczać byłym kolegom.

PiS nie daje spokoju posłom z „Rozwoju Plus”

— Są usilne próby przeciągnięcia nas z powrotem do PiS. To zabawne, bo my nigdy nie chcieliśmy odchodzić – ujawnił w rozmowie z portalem poseł PiS, który związał się z „Rozwojem Plus”. — Zaczęło się już wczoraj: wysyłanie wiadomości i telefony z zaproszeniem na spotkanie z prezesem, „żeby pogadać”. Potem obiecują różne rzeczy, byle podpisać lojalkę i zostać w PiS – dodawał polityk, który ma być blisko Morawieckiego.

Namówić na takim spotkaniu dał się m.in. poseł Grzegorz Lorek. W poniedziałek 27 lipca o jego powrocie do partii mówił rzecznik PiS Rafał Bochenek. „Pan poseł Grzegorz Lorek to kolejny parlamentarzysta, który złożył rezygnację ze stowarzyszenia p. Morawieckiego i wraca do PiS, składając wymagane oświadczenie” – informował.

– Niektórzy nie wytrzymują takich sytuacji psychicznie, nie wytrzymują presji. Trudno — stwierdzał jeden z rozmówców Onetu. Dodawał, że nie spodziewa się jednak kolejnych odejść. — Najpierw nasyłają na nas Kurskiego i Jakiego, a potem mówią o jedności. Na szczęście coraz więcej osób przekonuje się, czyja strategia ma widoki na przyszłość – podsumował w rozmowie z Onetem inny polityk stowarzyszenia „Rozwój Plus”.

PiS przypomniało sobie o wicemarszałku

Otoczenie Morawieckiego negatywnie ocenia też ruch PiS, mający zablokować opcję z wicemarszałkiem nowego koła poselskiego. Partia Kaczyńskiego zgłosiła już do tej roli Marcina Ociepę. Przypomnijmy, że do tej pory PiS upierało się przy kandydaturze Elżbiety Witek i nie obsadzało wolnego miejsca.

– Wygląda na to, że prezes PiS woli się dogadać z Czarzastym, byle zablokować Morawieckiego. Ta cała martyrologia z Witek była widocznie stworzona tylko na potrzeby politycznej awantury oceniał członek „Rozwoju Plus”.

Czytaj też:
Terlecki przerwał milczenie po rozpadzie PiS. „Namówili Kaczyńskiego”
Czytaj też:
Pierwszy sondaż po rozłamie w PiS. Sprawdzano dwa warianty