Szpytma po głosowaniu Senatu ws. IPN-u. Padły słowa o Nawrockim. „Nie działa na moją korzyść”

Szpytma po głosowaniu Senatu ws. IPN-u. Padły słowa o Nawrockim. „Nie działa na moją korzyść”

Mateusz Szpytma, IPN – zdjęcie ilustracyjne
Mateusz Szpytma, IPN – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Konektus Photo, IPN / Sławek Kasper
Mateusz Szpytma odniósł się do negatywnej decyzji Senatu ws. jego kandydatury na stanowisko prezesa IPN-u. – Spodziewałem się takiego wyniku głosowania – uznał.

Przypomnijmy, 6 sierpnia w wyniku głosowania Senat nie wyraził zgody na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Jego kandydaturę poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, a 1 senator wstrzymał się od głosu. Wcześniej Sejm wyraził zgodę na to, by Szpytma stanął na czele IPN-u.

Senat zdecydował ws. IPN. Szpytma wspomniał o Nawrockim

Mateusz Szpytma był obecny w Senacie podczas głosowania. W rozmowie z dziennikarzami odniósł się do decyzji senatorów w sprawie objęcia przez niego stanowiska w IPN-ie.

– Spodziewałem się takiego wyniku głosowania od pewnego czasu, więc nie jest to dla mnie zaskoczenie. Nie traktuję tego w kategoriach rozczarowania, wystartowałem, przeszedłem przez dwa ważne etapy, trzeciego się nie udało, trudno – przekazał.

Zapytany o to, co jego zdaniem zaważyło na negatywnej decyzji Senatu, uznał, że mogło chodzić „o jego związki z obecnym prezydentem jako prezesem Instytutu Pamięci Narodowej”.

– Dawano mi wielokrotnie do zrozumienia, że to, iż byłem zastępcą Karola Nawrockiego, nie działa na moją korzyść – dodał, cytowany przez dziennik.pl.

Odniósł się również do zarzutów Najwyższej Izby Kontroli dotyczących nieprawidłowości, do których miało dochodzić, gdy Instytutem kierował Nawrocki, a on był jego zastępcą.

– Mimo że od ogłoszenia raportu NIK minął ponad rok, nie słyszałem o żadnym śledztwie prokuratury w tej sprawie. A raport NIK za kolejny rok jest opisowy, nie jest negatywny – stwierdził.

Kto będzie kierował Instytutem pamięci Narodowej?

W związku z tym, że nadal nie wyłoniono nowego prezesa IPN-u, którym do tej pory kierował Karol Nawrocki, instytucją będzie nadal zarządzał Karol Polejowski. Przypomnijmy, w listopadzie 2025 roku Sejm odrzucił jego kandydaturę na stanowisko szefa Instytutu. Procedura wyłonienia nowego prezesa rozpocznie się teraz od nowa.

Czytaj też:
Sejm wybrał nowego prezesa IPN. Tusk zapowiada: Nie uzyska akceptacji

Czytaj też:
Senat podjął decyzję ws. nowego prezesa IPN. Niespodzianki nie było

Opracowała:
Źródło: dziennik.pl, X