Przytoczył w tym kontekście pomyślne rozwiązanie styczniowego kryzysu w
Gazie i konfliktu gazowego między Rosją i Ukrainą oraz udaremnienie
protekcjonistycznych przedsięwzięć niektórych państw w samej UE.
Kierowany przez
Fischera rząd fachowców funkcjonuje dopiero od końca kwietnia i ma doprowadzić kraj
do przedterminowych wyborów na początku października. Poprzedni centroprawicowy rząd
premiera Mirka Topolanka upadł pod koniec marca w następstwie uchwalonego przez Izbę
Poselską wotum nieufności.
REKLAMA
Jak zaznaczył czeski premier, sukcesem jego
administracji było doprowadzenie Rady Europejskiej do poparcia kandydatury Jose
Manuela Barroso na następną kadencję przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz do
uzgodnienia warunków, umożliwiających Irlandii rozpisanie nowego referendum w
sprawie Traktatu Lizbońskiego.
Fischer przypomniał, że prowadzona przez czeski
rząd na początku roku mediacja dyplomatyczna między Moskwą i Kijowem przyczyniła się
do wznowienia dostaw gazu ziemnego do Europy.
"(Czeskie-red.) przewodnictwo przypadło
na czas, gdy globalny kryzys nie pukał do drzwi, lecz na całego wtargnął od
europejskiego domu" - wskazał premier. Według niego, Pradze udało się zablokować
przedsięwzięcia protekcjonistyczne, jakimi niektóre państwa próbowały rozwiązywać
swe problemy - czemu skutecznie przeciwstawiono zasadę solidarności.
Jak
zaznaczył Fischer, wyraźnym wkładem Republiki Czeskiej do działalności Unii
Europejskiej był również projekt Partnerstwa Wschodniego.
pap