"Nie mamy żadnych sekretów,
pracujemy w ramach wyznaczonych przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej
(MAEA)" - oznajmił Ahmadineżad w wywiadzie dla magazynu "Time", zapytany o zarzuty,
że nowe zakłady były budowane w tajemnicy.
REKLAMA
Również w piątek szef irańskiego
Urzędu ds. Energii Atomowej Ali Akbar Salehi potwierdził informacje ujawnione przez
MAEA, że jego kraj buduje nowy zakład wzbogacania uranu. Jego zdaniem działania
prowadzone w budowanych właśnie obiektach są zgodne z regulacjami MAEA, co sugeruje
- jak pisze agencja AP - że inspektorzy tej należącej do ONZ organizacji będą mogli
uzyskać do nich dostęp.
Według Salehiego budowa zakładu wzbogacania uranu
zabezpiecza prawo Republiki Islamskiej do pokojowego wykorzystania energii
atomowej.
W swoim oświadczeniu Salehi dodał, że podczas budowy wzięto pod uwagę
wszystkie "aspekty obronne", co zdaniem agencji Reutera sugeruje, iż jest ona
chroniona przed atakami militarnymi. Nie podał jednak ani nazwy, ani lokalizacji
zakładów.
Także anonimowy przedstawiciel Iranu uczestniczący w obradach
Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych odrzucił jako nieprawdziwe oskarżenia,
że drugie irańskie zakłady wzbogacania uranu były budowane potajemnie. "Jeśli
miałaby to być tajna fabryka, nie informowalibyśmy o niej MAEA" - powiedział,
cytowany przez agencję Reutera.
Iran poinformował w tym tygodniu MAEA, że buduje
drugi obiekt do wzbogacania uranu. W tym samym czasie kraje grupy 5 plus 1 (pięciu
stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ i Niemcy) przygotowują się do rozmów z tym
krajem, które mają się odbyć 1 października.
Przywódcy Stanów Zjednoczonych,
Wielkiej Brytanii i Francji zażądali w piątek od Iranu pełnego ujawnienia jego
programu nuklearnego i zagrozili nowymi sankcjami wobec Teheranu. Ich zdaniem Iran
przez lata zatajał istnienie drugich zakładów wzbogacania uranu.
pap, keb