Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Aktualności  Kraj  Kochanowski grozi Kopacz prokuraturą

Kochanowski grozi Kopacz prokuraturą

Ewa Kopacz (fot. Z. Furman /Wprost)Ewa Kopacz (fot. Z. Furman /Wprost)
Rzecznik Praw Obywatelskich chce donieść na minister zdrowia za „zaniechania w sprawie szczepionki przeciwko grypie A/H1N1”. Na antenie TVN24 Janusz Kochanowski zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury imienne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Ewę Kopacz, jeśli ta nie podejmie decyzji o zakupie szczepionek dla tzw. grupy ryzyka. Inicjatywę rzecznika popiera Lewica. - Świńska grypa może pojawić się w naszym kraju lada dzień - ostrzega w rozmowie z Wprost24 poseł SLD Jerzy Wenderlich. - To niedozwolone wywieranie presji na urząd - mówi wiceminister zdrowia
Zdaniem Kochanowskiego, zwlekanie z zakupem szczepionki przez minister zdrowia może narazić na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia obywateli Polski. RPO zaznaczył, że zawiadomienie „leży już na jego biurku". - Te opowieści, że szczepionki są bardziej szkodliwe od samej grypy są opowieściami bardzo niebezpiecznymi. One mogą nas cofnąć w profilaktyce o 100 i 200 lat - ocenia.
Kochanowski chce donieść na minister Kopacz (IAR)
Skocz do tekstu
REKLAMA


Rzecznik w uzasadnieniu swojej decyzji powołuje się na art. 165  i art. 231 kodeksu karnego.
Przepisy artykułu 165 Kodeksu Karnego, mówią m.in: „Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób (...) powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Artykuł 231 określa z kolei konsekwencje zaniedbań ze strony urzędników państwowych. „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3", czytamy w artykule.    

RPO poinformował, że już od maja składa do minister zdrowia pisma w związku z grypą. Ostatnie - skierował do premiera Donalda Tuska 31 października 2009 roku. Ministerstwo nie odpowiada jednak na jego pisma.

Bezczynność rządu


Rzecznik uważa, że rząd nie radzi sobie z walką z chorobą. - Sytuacja może się wymknąć spod kontroli - prognozuje. Jego zdaniem, Polska jest jedynym krajem w Europie, która w sytuacji pandemii zachowuje "kamienny spokój". - To się musi skończyć - dodaje. Grupa ryzyka, której zaszczepienia domaga się Kochanowski to dzieci powyżej szóstego miesiąca życia, kobiety w ciąży, pracownicy służby zdrowia oraz inne służby, ważne dla funkcjonowania państwa (policja, wojsko).

Rzecznik powiedział, że rozważa w tej sprawie także wystąpienie do instytucji europejskich, gdyż zakup szczepionek rekomendują m.in. Komisja Europejska oraz Europejska Agencja ds. Leków. Dodał, że szczepienia trwają już w Belgii, Grecji, Wielkiej Brytanii i Szwecji. W Niemczech zamówiono 50 mln dawek preparatu, we Francji zakupiono szczepionki na kwotę 1 mld euro. We Włoszech zaszczepionych ma być 8,6 mln osób.

Lewica popiera rzecznika...

Poseł Jerzy Wenderlich z Klubu Parlamentarnego Lewica, o deklaracji Rzecznika dowiedział się od portalu Wprost24, ale popiera jego działania. – Dlaczego inne kraje mogą wprowadzić szczepionkę, a tylko Polska ma z tym problemy? – pyta Wenderlich. – Platforma Obywatelska mogła przez dwa lata zaniedbywać wiele dziedzin, ale narażanie zdrowia Polaków to przekraczanie granic już nie tylko przyzwoitości, ale także prawa. Przecież świńska grypa może pojawić się naszym kraju lada dzień – twierdzi Wenderlich.

...Platforma broni minister zdrowia

Innego zdania jest posłanka Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej, zasiadająca z ramienia tej partii w sejmowej Komisji Zdrowia. – Wypowiedź Rzecznika byłabym w stanie zrozumieć, co nie znaczy poprzeć, gdyby grupy ryzyka nie definiował w tak szeroki sposób. Przecież to właśnie w przypadku kobiet w ciąży i dzieci, do których zaszczepienia wzywa pan Kochanowski, istnieje największe zagrożenie powikłań po szczepionce. W takiej sytuacji Rzecznik mógłby, powołując się dokładnie na ten sam artykuł 231. Kodeksu Karnego, oskarżyć minister Kopacz o wprowadzenie leku, co do którego bezpieczeństwa nie była przekonana. – powiedziała w rozmowie z Wprost24 posłanka.

Ministerstwo krytykuje rzecznika

Rzecznik praw obywatelskich wypowiedział się w sposób nieodpowiedzialny, mówiąc o wystąpieniu do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przez minister zdrowia Ewę Kopacz - ocenił wiceminister zdrowia Jakub Szulc.

Zgodnie z kk, minister zdrowia podlegałaby odpowiedzialności karnej, gdyby nie sprawdziła jakości, skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki. Jak mówił, obecnie prowadzone są takie działania. Resort zakupi szczepionkę, kiedy będzie miał gwarancję, że jest ona bezpieczna - dodał.

"Karą grozi także wywieranie wpływu na działalność urzędu" - dodał Szulc. "Panie rzeczniku, to nie są żarty, my walczymy z grypą, nie walczymy ze sobą" - powiedział Szulc.

Przypomniał, że na wtorek zwołane zostało posiedzenie komitetu pandemicznego, na które zaproszony miał być RPO. "Natomiast nie wiem, czy to zaproszenie w dalszym ciągu pozostanie aktualne. Jeżeli rozmawiamy ze sobą tylko i wyłącznie w taki sposób, że RPO wychodzi do mediów i mówi, że będzie składał zarzuty prokuratorskie; ja nie wiem, czy pan rzecznik chciałby się spotkać z kimś, w kogo sprawie przed momentem zgłosił wniosek o wszczęcie postępowania do prokuratury" - podkreślił wiceminister zdrowia.

Ocenił, że wystąpienie Kochanowskiego było nie do końca przemyślane i miało za zadanie przede wszystkim osiągnięcie efektu medialnego.

Wiceminister zdrowia oświadczył, że obecnie nie jest w stanie podać terminu zakończenia negocjacji z firmami farmaceutycznymi ws. szczepionki. "Do tej pory odnotowaliśmy w Polsce 234 przypadki grypy A/H1N1. Tutaj naprawdę ciężko jest mówić o jakimkolwiek zagrożeniu. W ubiegłorocznym sezonie grypowym 2008 - 2009 na grypę zachorowało w sumie 550 tys. Polaków. W tym roku mamy poniżej 70 tys. zachorowań" - powiedział Szulc.

Sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego zagrożone jest zasadniczo karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności; w przypadku śmierci człowieka lub uszczerbku na zdrowiu wielu osób - od dwóch do 12 lat.

TVN24, Łp, em    



Podziel się
(niezalogowany)
Nick
myśliwy 169.142.127.*
Data dodania
2009-11-14 06:56:42
  
Kolejne strony: 1 2 ... 4 Następna strona  Pierwsza strona 














Polecamy

Dodatek
Innowatory Wprost
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy
Dodatek Wprost - Światowej klasy projekt KGHM w Chile (PDF)

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności