Ich zdaniem, reguły polityki kadrowej w mediach
publicznych są niejasne. Jak piszą Mokrosińska i Świetlik, "powoływanie i
odwoływanie pracowników - w tym również wysokokwalifikowanych szefów jednostek
organizacyjnych - motywowane jest decyzjami polityków, obsadzających "swoimi ludźmi"
stanowiska w mediach publicznych. Brak jakichkolwiek uzasadnień takich odwołań
i nominacji świadczy nie tylko o braku kultury zarządzania, ale łamie przepisy
ustawy o dostępie do informacji publicznej, uniemożliwia również jakąkolwiek reformę
tych mediów" - można przeczytać w liście do RPO.
REKLAMA
Według Mokrosińskiej i Świetlika,
odwołanie Gargas miało "bezpośredni związek z protestami niektórych polityków po
emisji filmu poświęconego generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu". Szefowie SDP i
CMWP przypominają, że w poniedziałek kilkudziesięciu dziennikarzy i ludzi kultury i
nauki (m.in. Jarosław Marek Rymkiewicz, Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Patrycja
Kotecka) podpisało się pod listem otwartym w obronie Gargas. Sygnatariusze listu
protestacyjnego domagają się przywrócenia stanowiska Gargas. Jak podkreślają,
"postawa członków zarządu w tej sprawie staje się miernikiem ich stosunku do wolnego
słowa w Polsce".
W liście protestujący napisali, że emisja filmu o gen.
Jaruzelskim była sukcesem, bo film miał 3,5-mln widownię. "Odwołanie Anity Gargas
odbieramy jako ponure zwycięstwo gen. Jaruzelskiego. Nie sądziliśmy, że po 21 latach
wolnej Polski możliwe będzie zwalnianie z pracy dziennikarki w związku z emisją
filmu o karierze wojskowej i politycznej autora stanu wojennego. Decyzja zarządu TVP
budzi najgorsze skojarzenia z okresem PRL-owskiej cenzury" - czytamy w
proteście. Szefowie SDP i CMWP apelują do RPO o zorganizowanie debaty poświęconej
mediom publicznym, z udziałem przedstawicieli władz TVP i
dziennikarzy. Podkreślili oni, że występują do RPO na prośbę "grona dziennikarzy
z TVP" i dziennikarzy z innych mediów.
Gargas w ostatni piątek została odwołana z
funkcji wiceszefa Jedynki przez zarząd TVP, obradujący bez prezesa Romualda Orła.
Pozostanie w TVP przy realizowaniu programu "Misja Specjalna". 1 lutego Jedynka
wyemitowała film dokumentalny "Towarzysz generał" autorstwa Roberta Kaczmarka i
Grzegorza Brauna. Oburzony Sojusz Lewicy Demokratycznej uznał, że film jest skrajnie
jednostronny; znacząco odbiega od standardów, jakimi powinna się kierować telewizja
publiczna. Partia zarzucała, że film jest skonstruowany pod z góry założoną tezę, że
Wojciech Jaruzelski, a także formacja polityczna, w której funkcjonował, służyła
głównie interesom Związku Radzieckiego, wbrew interesom Polaków i państwa
polskiego.
PAP, arb