Radość wielka również zapanowała wśród przeciwników Pana Prezesa. To inna radość, niż w PiS. To ukontentowanie tym, że Prawo i Sprawiedliwość, pomimo werbalnych deklaracji, pomimo zapowiedzi, periodycznie powtarzanych przy każdym partyjnym spędzie, że partia się zmieni, dalej pozostaje starym dobrym... Porozumiem Centrum. Partią-bastionem, twierdzą przegranych wojów jedynego wodza. I dobrze dla przeciwników, że zabrzmiało znów "100 lat" dla prezesa, bo póki on przy sterach partyjnych, reszta może spać spokojnie. Póki Jarosław Kaczyński pozostanie i wodzem, i głównym strategiem, i twarzą partii - dopóty poparcie dla niej nie wzrośnie powyżej ćwiartki całego zainteresowanego polityką społeczeństwa - co w najlepszym przypadku oznacza nie więcej niż 10 proc w miarę aktywnego elektoratu. To i tak dużo łatwowiernych...
REKLAMA
Jarosław Kaczyński usiłuje przekonać swoich partyjnych żołnierzy, że ma plan na Polskę. Tym razem plan na 10 lat. Ale na początku tego planu twierdzi, że do jego urzeczywistnienia musi powrócić do władzy. "Wy mi dajcie władzę, a ja już Was urządzę". Wyborcy to znają, już to przećwiczyli w latach 2005 - 2007 - a polska demokracja jeszcze do dziś się rumieni za Leppera i Giertycha w rządzie, za taśmy Begerowej, za Mariusza Kamińskiego na czele CBA, za lustracyjną szopkę... Zresztą cały ten program polega na tym, aby być anty-PO. I tak jak zawsze oskarżano Platformę Obywatelską o antypisowość, tak lwia część wystąpienia poświęcona była krytyce Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska. Nic tak nie motywuje, jak pokazanie wroga...
Ale padły też konkrety; Jarosław Kaczyński zapowiada, że chce, aby Polacy zaludnili plaże Egiptu i Tunezji. Milionami. Dominik Uhlig z "Gazety Wyborczej" stwierdził, że prezes wcielił się w postać szeregowca Ryan'a ze znanego filmu Stevena Spielberga, lądującego w dzień "D" na Omaha... Szkoda, że Jarosław Kaczyński nie widzi, że Polska jest już dawno w Unii Europejskiej i jego rodacy mogą jeździć gdzie chcą i kiedy chcą - oczywiście, ci, którzy potrafią się posługiwać kartą płatniczą...
Prawo i Sprawiedliwość otwiera portal społeczny w internecie dla swoich członków i sympatyków. Coś unikalnego i niepowtarzalnego, jak zapowiadają jego twórcy, Adam Hofman i Mariusz Kamiński. Wielki przełom i krok naprzód. Tylko, że nazywa się on MyPis.pl, co automatycznie kojarzy się z MySpace, a sami autorzy przyznają się, że pomysłów szukali za oceanem, u braci Amerykanów na Facebooku, czy innym Twitterze... Porażająca odkrywczość i innowacyjność. No, ale najważniejsze jest to, że będzie się można umówić na piwo z przyjaciółmi...
To był pierwszy dzień Kongresu Prawa i Sprawiedliwości. I już wiemy, że wszystko po staremu. Ku chwale Pana Prezesa i Jego Brata.
Absolutny brak realizmu
2010-03-07 11:44
Radość wielka również zapanowała wśród przeciwników
Pana Prezesa. To inna radość, niż w PiS. To ukontentowanie tym, że Prawo i
Sprawiedliwość, pomimo werbalnych deklaracji, pomimo zapowiedzi, periodycznie
powtarzanych przy każdym partyjnym spędzie, że partia się zmieni, dalej
pozostaje starym dobrym... Porozumiem Centrum. Partią-bastionem, twierdzą
przegranych wojów jedynego wodza. I dobrze dla przeciwników, że zabrzmiało znów
"100 lat" dla prezesa, bo póki on przy sterach partyjnych, reszta może
spać spokojnie. Póki Jarosław Kaczyński pozostanie i wodzem, i głównym
strategiem, i twarzą partii - dopóty poparcie dla niej nie wzrośnie powyżej
ćwiartki całego zainteresowanego polityką społeczeństwa - co w najlepszym
przypadku oznacza nie więcej niż 10 proc w miarę aktywnego elektoratu. To i tak
dużo łatwowiernych...
Jarosław Kaczyński usiłuje przekonać swoich
partyjnych żołnierzy, że ma plan na Polskę. Tym razem plan na 10 lat. Ale na
początku tego planu twierdzi, że do jego urzeczywistnienia musi powrócić do
władzy. "Wy mi dajcie władzę, a ja już Was urządzę". Wyborcy to znają,
już to przećwiczyli w latach 2005 - 2007 - a polska demokracja jeszcze do dziś
się rumieni za Leppera i Giertycha w rządzie, za taśmy Begerowej, za Mariusza
Kamińskiego na czele CBA, za lustracyjną szopkę... Zresztą cały ten program
polega na tym, aby być anty-PO. I tak jak zawsze oskarżano Platformę Obywatelską
o antypisowość, tak lwia część wystąpienia poświęcona była krytyce Platformy
Obywatelskiej i Donalda Tuska. Nic tak nie motywuje, jak pokazanie wroga...
Ale padły też konkrety; Jarosław Kaczyński zapowiada, że chce, aby
Polacy zaludnili plaże Egiptu i Tunezji. Milionami. Dominik Uhlig z "Gazety
Wyborczej" stwierdził, że prezes wcielił się w postać szeregowca Ryan'a ze
znanego filmu Stevena Spielberga, lądującego w dzień "D" na Omaha...
Szkoda, że Jarosław Kaczyński nie widzi, że Polska jest już dawno w Unii
Europejskiej i jego rodacy mogą jeździć gdzie chcą i kiedy chcą - oczywiście,
ci, którzy potrafią się posługiwać kartą płatniczą...
Prawo i
Sprawiedliwość otwiera portal społeczny w internecie dla swoich członków i
sympatyków. Coś unikalnego i niepowtarzalnego, jak zapowiadają jego twórcy, Adam
Hofman i Mariusz Kamiński. Wielki przełom i krok naprzód. Tylko, że nazywa się
on MyPis.pl, co automatycznie kojarzy się z MySpace, a sami autorzy przyznają
się, że pomysłów szukali za oceanem, u braci Amerykanów na Facebooku, czy innym
Twitterze... Porażająca odkrywczość i innowacyjność. No, ale najważniejsze jest
to, że będzie się można umówić na piwo z przyjaciółmi...
To był
pierwszy dzień Kongresu Prawa i Sprawiedliwości. I już wiemy, że wszystko po
staremu. Ku chwale Pana Prezesa i Jego Brata.