Philip
Morris kwestionuje obowiązujący od początku roku przepis, zabraniający wykładania
wyrobów tytoniowych w sklepach na widocznym miejscu. Rzecznik koncernu powiedział
gazecie, że "nie ma żadnego naukowego dowodu, iż ten zakaz ma jakikolwiek efekt
zdrowotny". Dodał, że w Islandii, gdzie taki zakaz obowiązuje już od 2001 roku,
żadne dane nie potwierdzają, by jego skutkiem był spadek liczby palących.
Philip
Morris nie wyklucza rozszerzenia postępowania przeciwko Norwegii na inne kraje
Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
REKLAMA
PAP