W sobotę 20 czerwca przy ulicy Wysockiego w Warszawie doszło do ataku na kierowcę taksówki na aplikację. Zaczęło się od kursu, podczas którego Ukrainiec odwiózł na Bródno dwie pasażerki. Świadkowie twierdzili, że kobiety mogły być pod wpływem alkoholu.
Warszawa. Atak na ukraińskiego kierowcę na Bródnie
Przy wysiadaniu, między pasażerkami i kierowcą doszło do nieporozumienia, które eskalowało w awanturę. Krzyki usłyszeć miał 36-letni znajomy kobiet, który przebywał wówczas w jednym z mieszkań pobliskiego bloku. Podszedł do kierowcy Toyoty i dołączył do kłótni.
Ze wstępnych informacji wynika, że 36-latek w pewnym momencie zaatakował 44-latka. Uderzył go w głowę butelką po piwie, doprowadzając do poważnej rany. Krew uderzonego miała znajdować się zarówno na chodniku, jak i w samochodzie. Kierowca zachował przytomność, ale potrzebował pomocy lekarskiej i został przewieziony do szpitala.
Warszawa. Zatrzymano mężczyznę, który uderzył kierowcę
Oprócz ratowników medycznych, na miejsce zdarzenia przybyli także policjanci. Zabezpieczyli ślady ataku. Następnie funkcjonariusze z wydziału kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI dokonali zatrzymania podejrzanego o atak 36-latka. Ustalili, że w chwili awantury był on trzeźwy.
Policja ustalać będzie teraz, jak dokładnie przebiegała cała kłótnia, jaką rolę odegrały w niej poszczególne osoby oraz czym kierował się 36-latek podczas swojego brutalnego ataku na kierowcę. Grozić mu będą poważne konsekwencje prawne.
Czytaj też:
Kontrowersyjna petycja dzieli Lublin. Uderza w ukraińską urzędniczkęCzytaj też:
Znikną z polskich firm. Odnajdą się w szeregach wojsk na Ukrainie w 2027
