Oficjalna przyczyna śmierci nie jest znana, jednak polskie media donoszą, że duchowny od lat zmagał się z cukrzycą. Jankowski zyskał autorytet w całym kraju za sprawą odprawiania mszy św. dla stoczniowców w czasie strajków pod wodzą Wałęsy, a tym samym miał swój udział w doprowadzeniu do upadku komunizmu. Nazywany kapelanem „Solidarności", był jednym z wielu księży, którzy walcząc z ateistycznym rządem komunistycznym, narażali się na represje.
REKLAMA
Innym duchownym słynącym ze wsparcia dla „Solidarności" był ks. Jerzy Popiełuszko, który przypłacił swoją działalność życiem. Na początku czerwca tego roku Popiełuszko za męczeństwo został beatyfikowany - przypomina ABC.
Już po upadku komunizmu dobre imię księdza Jankowskiego zszargały jego antysemickie wypowiedzi. Z ich powodu w 1997 otrzymał od władz kościelnych roczny zakaz wygłaszania kazań. W jego sprawie toczyło się ponadto śledztwo dotyczące rzekomego wykorzystywania seksualnego nieletnich, wyrok jednak nie zapadł. Sam duchowny twierdził, że jest niewinny, a oskarżenia nazwał „oszczerczą kampanią prowadzoną przez Żydów i żydo-komunę".
kw