Skandal na Dworcu Centralnym. Chodzili w mundurach i zatrzymywali przyjezdnych

Skandal na Dworcu Centralnym. Chodzili w mundurach i zatrzymywali przyjezdnych

Dodano: 
Dworzec Centralny
Dworzec Centralny Źródło: Shutterstock / Remigiusz Gora
Mężczyźni w strojach przypominających mundury legitymowali osoby na Dworcu Centralnym. Sprawą zajęły się policja i prokuratura.

Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie dotyczące podejrzenia podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych oraz bezprawnego legitymowania innych osób. Chodzi o działania członków grupy „Bronimy Polskiej Granicy”, których aktywność została zarejestrowana na nagraniach opublikowanych w internecie. Na filmach widać mężczyzn ubranych w stroje przypominające mundury. Na odzieży znajdowały się oznaczenia „BPG” oraz „Bronimy Polskiej Granicy”. Według relacji świadków grupa miała podejmować działania wobec osób o ciemniejszym kolorze skóry znajdujących się na terenie dworca.

Podszywali się pod służby i legitymowali ludzi na Dworcu Centralnym. Jest reakcja prokuratury

Śledczy poinformowali, że prowadzą postępowanie dotyczące zdarzeń z 13 czerwca. Kluczowym materiałem dowodowym są nagrania z monitoringu Dworca Centralnego oraz materiały publikowane w internecie.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk przekazał, że śledczy przeanalizowali już strony internetowe, na których pojawiły się zdjęcia i filmy dokumentujące działania grupy. Najważniejsze znaczenie mają jednak zapisy z kamer monitoringu.

W sprawę zaangażowała się również stołeczna policja, która od kilku dni gromadzi dokumentację i zabezpiecza materiał dowodowy. Funkcjonariusze podkreślają, że znają tożsamość osób widocznych na nagraniach.

MSWiA i Tusk reagują na działania grupy BPG

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. Podkreśliła również, że państwo nie będzie tolerowało sytuacji, w których osoby nieuprawnione próbują kontrolować obywateli lub udają przedstawicieli służb.

Według MSWiA takie działania mogą wywoływać niepokój społeczny i osłabiać zaufanie do policji oraz innych formacji mundurowych. Resort przypomniał, że polecenie podjęcia działań w tej sprawie wydał komendantowi stołecznemu policji minister spraw wewnętrznych i administracji.

Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. Szef rządu określił działania członków „Bronimy Polskiej Granicy” jako „chuliganerię polityczną”. Zapowiedział jednocześnie, że osoby podszywające się pod funkcjonariuszy lub bezprawnie legitymujące innych ludzi będą ponosiły konsekwencje prawne.

Co zrobić podczas bezprawnej kontroli?

Policja przypomina, że każda osoba, wobec której podejmowane są czynności przypominające kontrolę, ma prawo zażądać okazania legitymacji służbowej. W przypadku wątpliwości należy skontaktować się z numerem alarmowym 112 i poczekać na przyjazd patrolu.

Śledztwo prowadzone przez warszawską prokuraturę ma ustalić, czy działania uczestników samozwańczych patroli wyczerpały znamiona przestępstwa oraz jakie konsekwencje mogą im grozić.

Czytaj też:
Burza ws. Bąkiewicza w Niemczech. Czarnek o „niemieckich bojówkach”. Jest kontra Giertycha
Czytaj też:
Bąkiewicz w Berlinie, Tusk reaguje. Tak wbił szpilę TV Republika

Źródło: RMF FM