Nie żyje Aleksandr Milinkiewicz, honorowy członek Związku Polaków na Białorusi, laureat nagród za działania na rzecz pokoju, praw człowieka i promowanie wolności. Zasłużoną dla białoruskiej opozycji demokratycznej postać pożegnał m.in. Andrzej Poczobut, który poinformował o jego śmierci w mediach społecznościowych.
Białoruś. Zmarł Aleksandr Milinkiewicz
„Wspaniały człowiek, który dużo robił by Białoruś była wolna i w końcu stała się nie tylko geograficzną częścią Europy” – pisał o zmarłym lider polskiej mniejszości, który dopiero niedawno został zwolniony z białoruskiej kolonii karnej. Milinkiewicza żegnała też marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
„Z żalem przyjęłam wiadomość o śmierci Aleksandra Milinkiewicza, niezależnego kandydata na prezydenta Białorusi w 2006 r., laureata Nagrody Parlamentu Europejskiego im. Andrieja Sacharowa. Odszedł człowiek-symbol, który całe życie poświęcił demokracji na Białorusi, budowie lepszej Europy oraz przyjaznych relacji polsko-białoruskich” – pisała na X.
Kim był Aleksandr Milinkiewicz?
Milinkiewicz urodził się w Grodnie i to z tym miastem związany był przez większość swojego życia. Zdobył wykształcenie z matematyki i fizyki, ale z biegiem coraz bardziej angażował się w politykę. W latach 1990-1996 był wiceburmistrzem Grodna. W 2006 roku wystartował w wyborach prezydenckich na Białorusi jako kandydat opozycji.
Milinkiewicz posługiwał się biegle językiem polskim, angielskim, rosyjskim i francuskim. W 1996 roku został przewodniczącym Grodzieńskiego Zjednoczenia Społecznego „Ratusz”, które decyzją sądu zostało zlikwidowane w 2003 roku. W kampanii prezydenckiej w 2001 roku pomagał kierować sztabem wyborczym Siamiona Domasza. 5 lat później sam uzyskał oficjalnie 6 proc. głosów, a wybory przez wiele organizacji i państw zostały uznane za niedemokratyczne. 19 marca 2006 roku uznał głosowanie za sfałszowane i wzywał do demonstracji.
Po demonstracji na Placu Październikowym w Mińsku, Milinkiewicz trafił do aresztu na 15 dni. W 2007 roku wyraził sprzeciw wobec postanowień Białoruskiego Kongresu Sił Demokratycznych, który w miejsce lidera opozycji wprowadził 5 rotacyjnych przewodniczących. Ponowny start w wyborach prezydenckich ogłosił w 2010 roku, ale ostatecznie zrezygnował, mówiąc o przedstawieniu, reżyserowanym przez białoruskie władze.
Czytaj też:
Rząd ulepszył mur na granicy Polski i Białorusi, były szef MON krytykuje. „Za często zdanie zmieniają” Czytaj też:
Andrzej Poczobut złożył deklarację. „Jestem gotów takie ryzyko podjąć”
