Darowizny przewidziane w
przygotowanym przez Senat projekcie miałyby istnieć obok dotychczasowych
przepisów o testamentach. Założeniem zmian, jak piszą ich autorzy w
uzasadnieniu, jest dopuszczenie w
polskim prawie cywilnym ewentualności zawierania umowy darowizny, na
mocy której obdarowany uzyskiwałby przedmiot darowizny z chwilą śmierci
darczyńcy. "Nowa regulacja ma
przyczynić się do ułatwienia obrotu prawnego i uniknięcia komplikacji
związanych z dziedziczeniem dowolnie wybranych przez strony składników
majątkowych, na przykład
przedsiębiorstw" - wskazano w uzasadnieniu projektu.
Klub PiS chce odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu.
Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć pod koniec posiedzenia Sejmu
- w bloku głosowań. "W kodeksie cywilnym istnieje instytucja darowizny
oraz przepisy dotyczące rozporządzenia majątkiem na wypadek śmierci.
Odstąpmy więc od rewolucji - jeśli ktoś
chce przekazać majątek w formie darowizny, może to uczynić na podstawie
obowiązującego prawa" - argumentowała Barbara Bartuś (PiS).
REKLAMA
Jerzy Kozdroń (PO) zaznaczył, że chociaż
klub PO popiera projekt, to budzi on wątpliwości m.in. w kwestiach
dotyczących odpowiedzialności spadkowej za długi. Także Stanisław Rydzoń
(SLD) opowiedział się za skierowaniem
projektu do dalszych prac. Zaznaczył jednak, że wymaga poprawek - w jego
ocenie być może konieczne będą także zmiany w innych ustawach. Poparcie
dla projektu zadeklarował
Stanisław Olas (PSL).
Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona zaznaczył podczas
debaty, że proponowane rozwiązanie byłoby "cennym uzupełnieniem palety
możliwości
rozporządzeń na wypadek śmierci". Podkreślił, że darowizna na wypadek
śmierci byłaby gwarancją, że dane osoby wejdą w prawa majątkowe
darczyńcy, np.
przedsiębiorstw.
Proponowana przez Senat zmiana, jeśli weszłaby w życie, byłaby
już kolejną wprowadzoną w ostatnim czasie, która dotyczyłaby zasad
dziedziczenia. Na początku
kwietnia prezydent podpisał inną z nowelizacji Kodeksu cywilnego, która
umożliwia zapisywanie w testamencie konkretnych składników majątku,
konkretnym spadkobiercom, czyli
wprowadza do polskiego prawa tzw. zapis windykacyjny. Dotychczas bowiem
można było zapisać majątek spadkobiercom w całości lub części na
zasadzie procentowej. Później jednak
obdarowani spadkiem musieli wnieść do sądu sprawę o nabycie spadku i
samodzielnie dojść do porozumienia w kwestii tego, co kto odziedziczy.
Sprawozdawca senackiego projektu,
nad którym debatował w środę Sejm, senator Piotr Zientarski (PO)
powiedział, że rozwiązania dotyczące darowizny na wypadek śmierci
nie są konkurencyjne wobec przepisów
odnoszących się do zapisów windykacyjnych. - Testament może być zmieniony w każdym momencie, nawet dzień
przed śmiercią; oczekujący na spadek często wywierają różne naciski w
tym kierunku - powiedział Zientarski. Tymczasem - jak wskazał - umowę
darowizny można cofnąć tylko w wypadku "rażącej niewdzięczności
obdarowanego". Dlatego zmiana ma zwiększyć
m.in. stabilność funkcjonowania przedsiębiorstw w przypadkach
przekazywania ich następcom.
Umowa darowizny na wypadek śmierci - zgodnie z projektem -
powinna być zawarta w
formie aktu notarialnego. "Obie strony winny przy takiej czynności
działać ze szczególnym namysłem i nie podejmować decyzji pochopnych; z
całą pewnością przyczyni się do tego
obecność przed notariuszem w celu sporządzenia aktu notarialnego" -
wskazano w projekcie. Zientarski dodał, że zastanowienia wymaga jeszcze dokładne umiejscowienie
proponowanych przepisów w kodeksie. - Są to kwestie na pograniczu prawa spadkowego i prawa zobowiązań - dodał.
pap, ps