Skocz do tekstu
REKLAMA
Arkadiusz poświęca dzieciom więcej czasu niż statystyczny polski ojciec. Z badań Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wynika, że ojciec pracujący zajmuje się dziećmi 40 minut dziennie, a niepracujący 57 minut.
Arkadiusz przyznaje, że przy dzieciach odkrył nieznane pokłady miłości i czułości. – Ważnym momentem przed wyjściem z domu jest chwila, kiedy wszystkie dzieci na do widzenia całujemy w usta. Nie wstydzę się już pocałowania z synem. Teraz albo nigdy.
Raz śniło mu się, że najmłodszy syn płakał i płakał, żony nie było, więc przystawił małego do swojej piersi i – ku jego radości – popłynęło mleko. Opisał ten sen na swoim blogu. – Zazdroszczę kobietom posiadania tego instynktu. Ja potrafię nakarmić dziecko, ale jak mały się budzi w nocy, to tylko ona potrafi go uspokoić – mówi.
O urokach współczesnego "tacierzyństwa" przeczytacie w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost"
























