Chcą wywrócić TK do góry nogami. Ćwiąkalski nie zostawił złudzeń

Chcą wywrócić TK do góry nogami. Ćwiąkalski nie zostawił złudzeń

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym trwa. PSL i Konfederacja chcą „resetu”, ale prof. Zbigniew Ćwiąkalski studzi emocje polityków.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym nie słabnie. Spór o jego skład, status sędziów i możliwość normalnego orzekania trwa, a politycy coraz częściej szukają pomysłu na wyjście z impasu. Jednym z nich jest całkowity „reset” TK. Problem w tym, że do jego przeprowadzenia potrzebna byłaby zmiana konstytucji.

PSL i Konfederacja chcą „resetu” w TK

Za takim rozwiązaniem najgłośniej opowiadały się PSL i Konfederacja. – Potrzebny jest reset TK, całkowite jego napisanie od nowa. W tym stanie rzeczy nie mamy bezpiecznika, który rozstrzygałby spory między władzami a obywatele nie mają bezpiecznika, do którego w ostatniej instancji mogliby się odwołać — mówił w sierpniu Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pomysł zakładałby wyzerowanie obecnego składu Trybunału i stworzenie go na nowo. Na drodze stoi jednak arytmetyka sejmowa. Zmiana Konstytucji wymaga większości 2/3 głosów w Sejmie, czyli przy pełnej frekwencji 307 posłów.

Ćwiąkalski o zmianach w TK. „Nie w tej kadencji”

Zbigniew Ćwiąkalski nie daje większych szans na realizację takiego scenariusza w obecnej kadencji. — Realizację pomysłu resetu konstytucyjnego i zbudowania Trybunału Konstytucyjnego od nowa, oceniam jako zupełnie bez szans. Dlatego, że trzeba do tego zmienić konstytucję, do czego wymagana jest większość kwalifikowana w Sejmie, której się nie osiągnie. To jest pomysł być może do zrealizowania kiedyś w przyszłości, trudno określić w jakiej. Na pewno nie w tej kadencji – ocenił na łamach „Faktu”.

Były minister sprawiedliwości nie widzi również prostego sposobu na zakończenie obecnego konfliktu wokół TK. — Zawsze znajduje się jakiś chętny, który wkłada kij w szprychy. W związku z tym w obecnej sytuacji nie ma rozwiązania, które mogłoby być powszechnie zaakceptowane. Będą zapewne dalsze przepychanki z prezydentem, być może w sposób naturalny "wykruszą się" dotychczasowi sędziowie, ci, którzy zostali powołani w latach gdy rządziła obecna opozycja — stwierdził.

Zbigniew Ćwiąkalski zwrócił uwagę, że problem dotyczy nie tylko personaliów, ale również samego funkcjonowania Trybunału. — TK nie spełnia swojej podstawowej konstytucyjnej roli, bo nie jest wybrany w taki sposób, w jaki powinien być wybrany. A do tego niedopuszczenie prawidłowo wybranych sędziów przez Sejm obecnej kadencji, także powoduje, że nie jest to ciało konstytucyjne — podkreślił.

Czytaj też:
Berek ma problem z nominacją do TK? Nowe fakty ws. kontroli CBA
Czytaj też:
Wrze wokół uroczystości w TK pod patronatem Nawrockiego. „Dramat, ale nic nie zrobimy”

Opracowała:
Źródło: Fakt24.pl